Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MK
|
aktualizacja

Złoty strzał kibica. Postawił przeciw odwiecznemu rywalowi i zgarnął fortunę

6
Podziel się:

Ten dzień kibic Manchesteru United zapamięta na długo. Wayne Jones obstawił u bukmachera przeciwko drużynie odwiecznego rywala i... zgarnął fortunę.

Złoty strzał kibica. Postawił przeciw odwiecznemu rywalowi i zgarnął fortunę
Alexandre Lacazette (z prawej) (Arsenal FC via Getty Images, David Price)

Zakłady bukmacherskie cieszą się dużą popularnością. Każdego dnia tysiące osób obstawiają wyniki imprez sportowych. Jednym z nich jest Wayne Jones.

Kibic Manchesteru United dokonał niezwykłej rzeczy. Postawił przeciwko odwiecznemu rywalowi, a następnie trafił kupon, którego szanse na powodzenie wynosiły... 1071 do 1.

Jego pierwszym zakładem było postawienie na Jacka Grealisha. Miał jako pierwszy strzelić bramkę w meczu przeciwko Fulham. Drugim, którego szanse oceniano na 125 do 1, było zdobycie gola na 1:0 przez Alexandre'a Lacazette'a w meczu z Liverpoolem.

Miałem bardzo pracowity dzień, pracuję na żurawiach w północnej Walii. Miałem tylko 10 minut, aby założyć te dwa zakłady - powiedział Jones w rozmowie z "Manchester Evening News".
Zobacz także: #dziejesiewsporcie: Brodnicka znów kusi wyzywającymi zdjęciami

Wysokie wygrane

Jones zainwestował 20 funtów. Jego nagroda wynosiła 21,4 tys. Długo nie mógł uwierzyć w swoje szczęście.

Okazuje się, że to nie pierwszy raz, kiedy Wayne Jones zgarnął tak wysoką wygraną. Dwa lata temu zarobił 7 tys. funtów. Wcześniej postawił 10 funtów na Chrisa Smallinga, który strzelił gola jego ulubionej drużynie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(6)
wykładowca
2 lata temu
Jestem polonistą z dr. ale to zdanie tego hmhmhm az muszę zapisać i przekazać studentom, jak pisać żeby nikt nie zrozumiał, nawet ten co pisał.
Asss
2 lata temu
Ciekawe skąd wzięli takie stawki haha no chyba że trafił z dokładnym przedziałem czasowym
heh
2 lata temu
Wróć! Sam już się zapętliłem, hehehe. Po ponownym przeanalizowaniu wychodzi, że nie Fulham, a Liverpool jest tym mitycznym "odwiecznym rywalem", co nie zmienia faktu, że nie postawił "przeciwko Liverpoolowi", a na strzelca pierwszej bramki w meczu Liverpool - AV, tyle, że z drużyny przeciwnej i trafił. Jednak nic by nie wygrał, gdyby pierwszego typu nie trafił. Oba są tak samo ważne.
heh
2 lata temu
Jakiś "mądry inaczej" pisze wam te teksty. Gracz nie postawił przeciwko odwiecznemu rywalowi - domyślnie całej drużynie - ale obstawił konkretnych strzelców goli i trafił obu. Dalej nie wiemy, czy "odwieczny rywal" przegrał, wygrał, zremisował swój mecz i który zespół jest tym "odwiecznym rywalem", Fulham czy Liverpool, skoro obstawił strzelców w dwóch różnych meczach przeciwko tym dwóm różnym drużynom i tylko dlatego wygrał, że trafił obydwa typy. "Jego pierwszym zakładem było postawienie na Jacka Grealisha. Miał jako pierwszy strzelić bramkę w meczu przeciwko Fulham. Drugim, którego szanse oceniano na 125 do 1, było zdobycie gola na 1:0 przez Alexandre'a Lacazette'a w meczu z Liverpoolem."
heh
2 lata temu
Jakiś "mądry inaczej" pisze wam te teksty. Gracz nie postawił przeciwko odwiecznemu rywalowi - domyślnie całej drużynie - ale obstawił konkretnych strzelców goli i trafił obu. Dalej nie wiemy, czy "odwieczny rywal" przegrał, wygrał, zremisował swój mecz i który zespół jest tym "odwiecznym rywalem", Fulham czy Liverpool, skoro obstawił strzelców w dwóch różnych meczach przeciwko tym dwóm różnym drużynom i tylko dlatego wygrał, że trafił obydwa typy. "Jego pierwszym zakładem było postawienie na Jacka Grealisha. Miał jako pierwszy strzelić bramkę w meczu przeciwko Fulham. Drugim, którego szanse oceniano na 125 do 1, było zdobycie gola na 1:0 przez Alexandre'a Lacazette'a w meczu z Liverpoolem."
Portal.o2
2 lata temu
Dodajcie komentarze ! Serdecznie prosimy o to.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić