Przemoc wobec medyków. 34-letni pacjent zaatakował ratownika

W Kozienicach (woj. mazowieckie) 34-letni pacjent zaatakował ratownika medycznego na szpitalnym oddziale ratunkowym. Za ten czyn grozi mu kara do trzech lat więzienia.

.Przemoc wobec medyków. 34-letni pacjent zaatakował ratownika
Źródło zdjęć: © Shutterstock
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • 34-latek zaatakował ratownika medycznego na oddziale ratunkowym.
  • Zatrzymano go i postawiono zarzut naruszenia nietykalności.
  • Sąd nałożył na niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się.

Ataki na ratowników medycznych w Polsce przestały być incydentami, a coraz częściej przypominają ponurą codzienność. Ludzie, którzy przyjeżdżają nieść pomoc w sytuacjach zagrożenia życia, coraz częściej sami stają się ofiarami agresji.

Wyzwiska, groźby, popychanie, uderzenia, a nawet użycie noża czy innych niebezpiecznych narzędzi - to nie są wyjątki, lecz relacje, które regularnie pojawiają się w mediach i w środowisku ratowników. Skala zjawiska rośnie, a poczucie bezpieczeństwa wśród zespołów wyjazdowych dramatycznie maleje.

Do ostatniego z nich doszło w szpitalu w Kozienicach. 34-letni pacjent, przebywający na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, zaczął wykazywać agresywne zachowanie. W pewnym momencie zamachnął się i uderzył ratownika medycznego.

Szalony rajd kierowcy Mustanga. Nie wiedział, że wszystko się nagrywa

Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji lokalnej policji. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Kozienicach, funkcjonariusze szybko przybyli na miejsce i zatrzymali agresora. Po zgromadzeniu odpowiednich dowodów zatrzymany usłyszał zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego.

Ochrona ratowników medycznych

Ratownicy podczas swojej pracy są objęci ochroną prawną, która przysługuje funkcjonariuszom publicznym. Tym samym każde działanie naruszające ich nietykalność cielesną jest zgodnie z prawem ścigane. 34-latek musi liczyć się z możliwością spędzenia do trzech lat w więzieniu za swoje czyny.

Prokurator zdecydował się na wprowadzenie środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego dla 34-letniego mężczyzny. Dodatkowo, nałożono na niego zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego ratownika medycznego.

Policja podkreśla, że takie zachowania nie będą tolerowane, a sprawcy zostaną surowo ukarani. Wszyscy zaangażowani w ochronę zdrowia publicznego zasługują na bezpieczeństwo podczas wykonywania swojej pracy.

Wybrane dla Ciebie
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"