"Pod śniegiem zapadła cisza". Ostatnie zdjęcie z ich aparatu
Beata Sabała-Zielińska, autorka książki "TOPR 2. Nie każdy wróci", przypomniała niewyobrażalną tragedię, do której doszło 27 lat temu. W drodze na Zawrat śmierć poniosło trzech młodych mężczyzn.
"To wtedy, w drodze na Zawrat pod śniegiem zapadła cisza i zatrzymał się czas" - pisze na Facebooku Beata Sabała-Zielińska.
Do tych słów załączyła migawkę, na której widać trzech mężczyzn.
Zdjęcie pochodzi z aparatu, który został odnaleziony przy chłopcach przez ratowników Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego - TOPR 29 kwietnia 1999 roku, ok. 3 miesiące od wypadku - zaznaczyła.
Mężczyźni obecni na zdjęciu zginęli 4 lutego 1999 roku. Michała, Krzysztofa i Adama zabrała lawina, która zeszła z Przełęczy Zawrat do Doliny Pięciu Stawów w Tatrach Wysokich.
"To był czwartek"
Sabała-Zielińska opisywała w swojej książce kulisy tej wielkiej tragedii. "Pogoda była kiepska. Poniedziałek, wtorek, środę przesiedzieli więc w schronisku. Tam poznali dwóch chłopaków z Kielc, co będzie miało konsekwencje" - podkreślała.
W czwartek rano nareszcie się przejaśniło, cała czwórka o dziesiątej wyrusza więc w góry. Pod Kołową Czubą Monika stwierdza, że nie czuje się na siłach iść dalej, brnąć w świeżym śniegu. Zawraca. Chłopcy to rozumieją, choć sami nie rezygnują z planów. Idą na Zawrat. Zapewniają, że wrócą koło szesnastej - dodawała.
Zapewniali, że wrócą, lecz tak się nie stało. Młodych turystów pożegnano 4 maja 1999 roku w Pułtusku. Na pogrzebie pojawiły się tłumy.