Kiedy je znaleziono, były na skraju. "Każde z nich chciało tylko żyć"
Ta historia jeży włos na głowie. Nieznany sprawca zamknął 11 uroczych, bezbronnych kociąt w kartonie. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ich historia, gdyby nie empatyczna spacerowiczka, która usłyszała ciche miauczenie i zainteresowała się nim. Dzięki niej maleństwa ocalały. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Agnieszka Potoczny-Łagowska