"Egzekucja" w Konstancinie. 16-letnia Martyna Sz. twierdziła, że jest "nie do ruszenia"
16-letnia Martyna Sz. chwaliła się znajomym, że jej ojciec jest "szychą w policji". Twierdziła, że "nikt jej nie ruszy". Do takich informacji dotarli dziennikarze "Faktu". Kiedy Polskę obiegła informacja, że Kornelia nie żyje, nie spodziewano się, że zabili ją jej znajomi.