"Jasnogórska zmora". Czyhają na ludzi pod świątynią
— Żadnego szlabanu ani bramy przed nikim nie zamykamy — podkreśla o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Niestety, oznacza to, że bramy pozostają otwarte również dla osób nieuczciwych, które wykorzystują atmosferę rozmodlenia do niecnych celów. Duchowny mówi o ''jasnogórskiej zmorze''.