W powietrze wyskoczyły strumienie lawy. Na Hawajach sceny jak z apokalipsy
Na Wielkiej Wyspie Hawajskiej ponownie doszło do spektakularnej aktywności wulkanicznej. We wtorek z wnętrza wulkanu Kilauea wystrzeliły potężne strumienie lawy, tworząc widowisko przypominające sceny z filmów. Rozżarzona magma unosiła się wysoko nad kraterem, a nad okolicą pojawiły się kłęby popiołu i gazów wulkanicznych.
Hawajskie Obserwatorium Wulkaniczne, działające w ramach Narodowej Służby Meteorologicznej, poinformowało, że aktywność erupcyjna może utrzymywać się od wtorku do czwartku, 7 maja. Specjaliści podkreślają jednak, że same epizody wyrzutu lawy zazwyczaj trwają krócej niż 12 godzin.
Znacznie dłużej w powietrzu mogą pozostawać pyły i popiół, których rozprzestrzenianie zależy od siły wiatru oraz aktualnych warunków pogodowych.
Spektakularne obrazy erupcji zostały zarejestrowane między innymi przez kamery należące do Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS). Instytucja ta monitoruje aktywność wulkanów, trzęsienia ziemi oraz inne zjawiska geologiczne na terenie Stanów Zjednoczonych.