Paulina nie żyje. Tajemnicza śmierć młodej matki z Równiny Górnej

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci 29-letniej Pauliny S. z Równiny Górnej. Jeszcze w piątek rano (30 października) była w szkole podstawowej swojej córki. Tego samego dnia znaleziono jej ciało. – Sekcja zwłok wykluczyła udział osób trzecich – przekazał prokurator.

Paulina S. nie żyje. Okoliczności śmierci wyjaśniają śledczyPaulina S. nie żyje. Okoliczności śmierci wyjaśniają śledczy
Źródło zdjęć: © Facebook | Policja, archwiwum prywatne
Rafał Strzelec

Do śmierci 29-letniej Pauliny S. z Równiny Górnej (woj. warmińsko-mazurskie) doszło w piątek (30 października). – Jeszcze rano Paulina była w szkole podstawowej, gdzie ślubowanie miała starsza z jej córek – powiedziała w rozmowie z "Faktem" sąsiadka kobiety.

Później 29-latka miała udać się do pracy w Kętrzynie. Nie dotarła jednak na miejsce. Zaniepokojone koleżanki, które nie mogły dostać się do mieszkania kobiety, wezwały policję. W środku znaleziono zwłoki Pauliny S.

– Sekcja zwłok wykluczyła udział osób trzecich. Powód śmierci poznamy po dalszych badaniach – przekazał "Faktowi" prok. Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Jak dodał, partner Pauliny S. został zatrzymany. – Mężczyzna został przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony do domu – przekazał śledczy.

Paulina S. osierociła dwie córki. W momencie odkrycia zwłok przebywały u babci. Według ustaleń "Faktu" 29-latka miała trudne relacje ze swoim partnerem. "Podobno nie traktował jej dobrze, a policja wydała mu na pewien czas zakaz zbliżania się do niej, podejrzewając go o przemoc domową" – donosi dziennik. Po zatrzymaniu i przesłuchaniu został on jednak zwolniony do domu.

Prokuratura będzie prowadziła dalsze czynności w celu wyjaśnienia przyczyny śmierci 29-latki.

Wybrane dla Ciebie