o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
KGG
|
aktualizacja

Ciężarna poszła do ginekologa. Usłyszała: "co tak późno? Nie było chętnych?"

33
Podziel się

Ponad 3 miliony Polek chodzi do ginekologa rzadziej niż raz w roku... lub wcale. Kobiety boją się badań, nie pamiętają o profilaktyce, wstydzą się i leczą same. Co 4 kobieta wybiera się na wizytę dopiero będąc w ciąży.

Ciężarna poszła do ginekologa. Usłyszała: "co tak późno? Nie było chętnych?"
(Getty Images)
bDIusHit

Polki leczą się same?

Aż 40 proc. zupełnie nie widzi potrzeby regularnych wizyt u ginekologa. Badania pokazują, że kobiety robią to dopiero, kiedy doskwiera im ból, coś przeszkadza lub są w ciąży. Choć lekarze wciąż przypominają o konieczności wykonywania badań profilaktycznych, wciąż aż 7 proc. kobiet nigdy nie wykonywało cytologii, a dwa razy tyle nie miało USG ginekologicznego.

Zamiast wybrać się na wizytę, Polki próbują leczyć się same. Niektóre z nich robią to dlatego, że mają problem z dotarciem do lekarza, brakuje terminów czy trzeba na nie długo czekać i wtedy podejmowane są próby samodzielnego leczenia – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie ginekolog dr Ewa Kurowska, szef Kliniki Położnictwa i Zdrowia Kobiety w Szpitalu Medicover.

bDIusHiv

Dlaczego kobiety wstydzą się ginekologów?

Specjaliści są zgodni - czasami jedynym powodem, dla którego kobiety regularnie odwiedzają ginekologa, jest potrzeba antykoncepcji. Kiedy kończy się lek i trzeba zgłosić się po receptę, pacjentki rezerwują wizytę. Te, które jej nie stosują, często nie widzą powodu, by go odwiedzać.

Często powodem rezygnacji z wizyty są także złe doświadczenia z ginekologami oraz poczucie wstydu. Niewybredne komentarze lekarzy sprawiają, że kobiety wolą unikać kontaktów zwłaszcza z ginekologami-mężczyznami.

bDIusHiB

*Ciężarną 32-letnią Karolinę lekarz zapytał "dlaczego tak późno zaszła w ciążę? Nie było chętnych?". *Z kolei Marzenę ginekolog skrytykował za wygląd: "mogłaby się pani ogolić przed badaniem, bo trudno się tam dostać".

To tylko nieliczne z wielu komentarzy, którymi dzielą się pacjentki po wizytach ginekologicznych. Trudno się dziwić, że czasem powrót do gabinetu zajmuje im dłużej, niż zaleca lekarz.

Najważniejsza profilaktyka

Specjaliści przypominają, że najważniejsza jest profilaktyka raka szyjki macicy. Badania należy wykonywać minimum raz na 3 lata. Równie istotne jest badanie piersi, które można wykonywać samodzielnie w domu. W przypadku pojawienia się zgrubienia czy narośli w okolicy piersi, należy niezwłocznie udać się do ginekologa i wykonać USG. Wcześnie wykryte zmiany dają szansę na wyleczenie.

bDIusHiC

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDIusHiW
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(33)
Pacjent 0
miesiąc temu
W obecnej sytuacji to 100% nie chodzi bo lekarze boją się ducha służby zdrowia, który w prywatnych gabinetach nie straszy. Wyimaginowany duch pokonał wszystkie inne choroby a z lekarzy zrobił średnio lubiane środowisko zdradzieckich krwiopijców.
hghjgjk
miesiąc temu
ogolnie podejscie do pacjenta i kultura lekarzy zostawia wiele do zyczenia. Wyksztalcili sie za panstwowe , leczyc sie nie chce chyba ,ze prywatnie i jeszcze wysluchuje sie niewybredne komentarze
AntyTeza
miesiąc temu
A to jakas nowosc jezeli chodzi o chamstwo i bezczelnosc lekarzy ktorzy biora 120 zl minimum za 2 minutowa wizyte? Moja matka od chirurga z Kalisza uslyszala zeby spojrzala sobie w metryke bo ma 67 lat i takich sie juz nie leczy.
bDIusHiX
Pola
miesiąc temu
Kobiety nie chodzą, bo terminy są tak odległe, że się odechciewa. Prywatnie nie dość, że się płaci kupę kasy, to wcale nie jest tak super - marne traktowanie i niestety słaba wiedza wielu lekarzy. Państwowo, to w ogóle jakaś fikcja jest. Większość gabinetów nie ma usg lub trzeba się zapisywać na oddzielną wizytę. A traktowanie pacjentek niestety kiepskie. Warto by o tym mówić, że brak wiedzy wielu lekarzy jest porażający, co drugi to nietypowy przypadek i szukanie leczenia metodą "może się trafi". To zniechęca do jakichkolwiek wizyt.
Jednomówią..
miesiąc temu
Ja od Pani ginekolog będąc jeszcze nastolatką i dziewicą usłyszałam po co przyszłam? Potem cos tam sobie gadała pod nosem, ze sie w glowach poprzewracało (z racji uplywu lat nie pamietam dokladnie co) Wcześniej naczytałam sie o profilaktyce i wogóle. To była moja pierwsza wiztya w życiu. Lekarze sami mają taką postawę aby przychodzić jak coś się dzieje, nie zachęcają pacjentek do systematycznych badań. Po wizycie nie ma informacji Pani przyjdzie np. za pol roku tylko pada jakby sie coś działo prosze wrócić - w najlepszym wypadku. Bo zazwyczaj jest diagnoza, recepta i nara. Lekarze tylko w mediach takie górnolotne stwierdzenia mają :)
Najnowsze komentarze (33)
greg
miesiąc temu
Przecież to są normalne teksty lekarzy. Nie tylko ginekologów. Nie ma co kryć. To jest chyba najbardziej arogancka, chciwa, pyszna i zarozumiała grupa zawodowa. Oczywiscie są wyjątki jak wszędzie.
!!!
miesiąc temu
Trzeba powiedzieć Panu doktorowi, że chętnych było aż za dużo, ale wszyscy byli chamami jak Pan doktor więc trzeba było poczekać na odpowiedniego kandydata, żeby dziecko nie miało źle wychowanego taty.
Matka
miesiąc temu
Wstydzą? Nie. Poprostu dostać sie nie mogą. Czeka sie po dwa - trzy tygodnie. Do tego ci lekarze zazwyczaj są niezbyt mili a zarazem wszystkowiedzący.
Masakra
miesiąc temu
Ja kiedys u ginekologa do którego przyszłam z polipem usłyszałam: Ale pani se wychodowała!
Robert
miesiąc temu
wywalić bozię z gabinetów i klauzulę sumienia i wróci normalność, średniowiecze już było
Strychu
miesiąc temu
Kobieta to przydatna rzecz, tylko żeby nie zachodziła w ciążę.
Hmm!
miesiąc temu
A co, przecież dobrze ginekolog powiedział że co tak późno albo żeby się ogoliła a co w tym złego??? Sama prawda i tyle !!!!!
Ewcia
miesiąc temu
A ja chodzę do ginekologa z NFZ. Jest kompetentny,uprzejmy, miły i solidnie oraz profesjonalnie wykonuje swoją pracę. Można? Można jeśli się chce. Dziękuję panu dr Drozd z Elbląga
bDIusHiP
Koleżankę
miesiąc temu
Moją koleżankę ginekolog przed badaniem skrytykował słowami "Co się tak pani podmyła jakby szła pani na randkę rozbieraną, a nie na badanie", ale to było jakieś 40 lat temu.
Evcia
miesiąc temu
Na ginekologa raz do roku szkoda kasy, ale na kosmetyczkę czy fryzjera to nie szkoda.
anka
miesiąc temu
bez przesady, środowisko lekarskie, jak każde inne , jest zróżnicowane...takimi ludzmi jesteśmy
bbc
miesiąc temu
ja tez jeszcze w zyciu nie byłam....i nie pójde
Jednomówią..
miesiąc temu
Ja od Pani ginekolog będąc jeszcze nastolatką i dziewicą usłyszałam po co przyszłam? Potem cos tam sobie gadała pod nosem, ze sie w glowach poprzewracało (z racji uplywu lat nie pamietam dokladnie co) Wcześniej naczytałam sie o profilaktyce i wogóle. To była moja pierwsza wiztya w życiu. Lekarze sami mają taką postawę aby przychodzić jak coś się dzieje, nie zachęcają pacjentek do systematycznych badań. Po wizycie nie ma informacji Pani przyjdzie np. za pol roku tylko pada jakby sie coś działo prosze wrócić - w najlepszym wypadku. Bo zazwyczaj jest diagnoza, recepta i nara. Lekarze tylko w mediach takie górnolotne stwierdzenia mają :)
Nik(t)
miesiąc temu
Ja nie chodzę. Boję się. Chodziłam regularnie. W sumie 4 ginekologów błędnie mnie zdiagnozowało i naraziło na utratę życia.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić