Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MDO
|

Oferują "leki na promieniowanie". Ekspert alarmuje

2
Podziel się:

W sieci pojawia się coraz więcej ofert "leków na promieniowanie". Za opakowanie jodku potasu promowanego jako "jod w dużej dawce, jak w płynie Lugola" trzeba zapłacić średnio 150 zł, o czym donosi poradnikzdrowie.pl. Tymczasem eksperci ostrzegają przed konsekwencjami przyjmowania jodku potasu na własną rękę.

Oferują "leki na promieniowanie". Ekspert alarmuje
Zdjęcie poglądowe (Pixabay)

Jodek potasu jest środkiem blokującym przyswajanie przez tarczycę radioaktywnego jodu, choćby po katastrofie jądrowej. Podanie tego specyfiku we właściwym czasie sprawia, że tarczyca zostaje wypełniona stabilnym jodem, co minimalizuje ryzyko jej napromieniowania.

Jodek potasu można nabyć w aptekach na receptę. Stosowany jest on bowiem również do leczenia niektórych chorób tarczycy. Ostatnio jednak pojawiło się wiele osób, które sprzedają ten produkt na Allegro czy OLX.

W opisach ofert pojawiają się zalecenia dotyczące zagrożenia radiacyjnego. Można przeczytać, że produkt należy przyjmować wyłącznie "w przypadku oficjalnych ostrzeżeń zdrowotnych zagrożenia radiacyjnego".

Serwis poradnikzdrowia.pl spostrzega, że wysyp ofert nastąpił po tym, jak polskie władze zdecydowały się na prewencyjny zakup i akcję dystrybucji jodku potasu w komendach OSP i w szkołach.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży uspokajał ws. dystrybucji jodku potasu. Zaznaczył, że zagrożenie skażeniem radiacyjnym jest bardzo mało prawdopodobne, a tabletki są rozwożone "na wszelki wypadek", ponieważ "odpowiedzialna władza i państwowe instytucje muszą się szykować na takie scenariusze".

Ekspert bije na alarm ws. jodku potasu

Eksperci podkreślają, że nie warto przyjmować jodku potasu "na wszelki wypadek". - Złudne jest myślenie, że jeśli przyjmiemy jodek potasu pół roku wcześniej, to będziemy zabezpieczeni. Takie nierozsądne decyzje spowodują tylko wzrost ryzyka pojawienia się powikłań - powiedział PAP prof. Leszek Królicki, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny nuklearnej, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jodek potasu powinien być przyjęty kilka-kilkanaście godzin przed dotarciem skażonego powietrza po wybuchu reaktora atomowego. Jod radioaktywny, który znajduje się w chmurze radioaktywnej, w wyniku blokady tarczycy nie jest w niej gromadzony. Naświetlanie tarczycy jest wówczas znacznie mniejsze, co oznacza, że w przyszłości ryzyko wystąpienia raka tarczycy spowodowanego napromieniowaniem ogromnie maleje - dodał.
Zobacz także: Julia Wieniawa o decyzji Kayah. "Zatkało mnie!"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(2)
Hmm!
2 miesiące temu
Nie 150 tylko ok.50 zł płyn Lugola! a nawet są tańsze 2%-towe !
Mnb
2 miesiące temu
Leczono mi nadczynność tarczycy jodem radioaktywnym. Teraz muszę brać lewotyroksynę. Dzisiaj otwarcie się mówi ale niezbyt głośno, że podanie płynu Lugola po Czarnobylu było błędem. Dzisiaj zamiast tabletek rozsądniej było by rozdać maski pgaz
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić