Był ścigany listem gończym. Wpadł przez papierosy

Palenie nie tylko zabija, lecz także może wtrącić palacza za kraty. Przekonał się o tym ścigany listem gończym mężczyzna, którego policja zatrzymała w Wejherowie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Policja
Dagmara Smykla-Jakubiak

Widok mundurowego wyraźnie zepsuł mu humor. Policjant patrolujący dworzec zwrócił uwagę na mężczyznę w średnim wieku. 44-latek palił w niedozwolonym miejscu.

Na widok zbliżającego się funkcjonariusza i towarzyszącego mu psa zaczął się nerwowo zachowywać - relacjonują policjanci z Wejherowa.

I miał ku temu powody. Funkcjonariusz wylegitymował 44-latka. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach dowiedział się, że palacz był poszukiwany listem gończym wystawionym przez Sąd Rejonowy w Gdyni.

Mężczyzna trafi do więzienia na 2,5 roku. Okazało się, że nie zgłosił się do odbycia kary pozbawienia wolności za niezapłacone grzywny. Teraz dodatkowo będzie musiał zapłacić mandat za palenie w niedozwolonym miejscu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Telefon kontra łuk. 43-latek miał ogromne szczęście

Wybrane dla Ciebie