Łukaszenka zwrócił się do Polaków. Ekspert nie ma złudzeń
Alaksandr Łukaszenka w wystąpieniu w Grodnie zapewniał Polaków, Litwinów i Ukraińców, że Białoruś nie chce z nimi walczyć, a nawet jest gotowa ich "chronić". Ekspert OSW w rozmowie z "Faktem" podkreśla, że to przekaz kierowany przede wszystkim do białoruskiej publiczności, a nie do sąsiadów.
Najważniejsze informacje
- Łukaszenka mówił w Grodnie 5 czerwca, że białoruscy żołnierze nie będą walczyć u boku Rosjan przeciwko Ukrainie.
- W tym samym wystąpieniu zwrócił się do Polaków, Litwinów i Ukraińców, deklarując gotowość do "ochrony".
- Ekspert OSW oceniał w mediach, że to część wizerunku "lidera pokoju" i przekaz wzmacniający pozycję Łukaszenki w kraju.
Wystąpienie Alaksandra Łukaszenki w Grodnie (5 czerwca) łączyło dwa wątki: deklarację, że Mińsk dąży do pokoju oraz zapewnienie, że Białoruś nie dołączy do działań wojennych Rosji przeciwko Ukrainie. W tle wybrzmiała też próba ustawienia roli białoruskiego przywódcy jako gwaranta stabilności w regionie.
W pewnym momencie Łukaszenka zwrócił się bezpośrednio do sąsiadów. - Chcę, aby Polacy, Litwini i Ukraińcy mnie usłyszeli. Nie chcemy z nimi walczyć. Chociaż zawsze jesteśmy gotowi was chronić - powiedział podczas piątkowego przemówienia.
Do tej deklaracji w rozmowie z "Faktem" odniósł się Kamil Kłysiński, główny specjalista w Zespole Białorusi, Ukrainy i Mołdawii Ośrodka Studiów Wschodnich.
Tyle kosztuje pobyt w Gołębiewskim w Pobierowie. A Dubaj? Usiądźcie
Łukaszenka był, jest i będzie do końca swoich dni wiernym sojusznikiem Rosji, ponieważ tego chce i dlatego, że nie ma innego wyjścia - musi trzymać z Rosją - oceniał.
Według analityka Aleksander Łukaszenka wspiera Rosję nie tylko z powodów politycznych, ale także dlatego, że jego władza opiera się na podobnym modelu autorytarnym. Białoruski przywódca jest objęty sankcjami międzynarodowymi, odpowiada za represje na Białorusi i nie zamierza rezygnować z autorytarnego sposobu sprawowania władzy. W ocenie eksperta deklaracje o "ochronie" są więc elementem politycznej narracji Łukaszenki, a nie odzwierciedleniem rzeczywistej polityki.
Zdaniem Kłysińskiego Łukaszenka od lat próbuje budować wizerunek lidera pokoju i gwaranta bezpieczeństwa. Wpisuje się to w strategię kreowania siebie na mediatora, którą stosował już wcześniej, między innymi podczas rozmów pokojowych w Mińsku w latach 2014–2015 z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i państw zachodnich.
Ekspert podkreśla również, że głównymi odbiorcami takich komunikatów są mieszkańcy Białorusi. To właśnie do białoruskiej opinii publicznej Łukaszenka kieruje swoje przekazy, starając się utrzymać poparcie społeczne.
Według Kłysińskiego trudno jednak określić rzeczywistą skalę tego poparcia z powodu ograniczonej wolności słowa, zastraszania społeczeństwa oraz braku silnej alternatywy politycznej na Białorusi.
Jak Białoruś wspiera Putina?
Białoruś wspiera Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie przede wszystkim poprzez udostępnianie swojego terytorium, infrastruktury wojskowej oraz zaplecza logistycznego.
Od początku wojny w 2022 r. rosyjskie wojska korzystały z białoruskich baz wojskowych i lotnisk do prowadzenia działań zbrojnych. Władze w Mińsku utrzymują ścisłą współpracę polityczną i wojskową z Rosją, a także uczestniczą we wspólnych ćwiczeniach wojskowych.
Chociaż Białoruś nie wysłała oficjalnie swoich wojsk do walk na Ukrainie, jej wsparcie dla Rosji odgrywa istotną rolę w prowadzeniu działań wojennych.