Chcesz mieć problemy na lotnisku? Noś w tym komórkę

Za kilkanaście złotych można kupić plastikową obudowę na telefon w kształcie pistoletu. Dobry żart? Wątpliwe. A jednak ktoś próbował odprawić się na londyńskim lotnisku Stansted, wtykając ją sobie do kieszeni.

Obraz
Źródło zdjęć: © Twitter.com/Essex Police STN

Zatrzymany mężczyzna trzymał w tylnej kieszeni spodni telefon w obudowie wyglądającej jak broń palna. Ta "replika" ma nawet cyngiel. Gdy w Stanach sprzedają pistolety i paralizatory w kształcie iPhonów, Europejczyk woli udawać że ma pistolet. W USA policja mogłaby go zastrzelić. Anglicy "tylko" wlepili mu karę i przegapił swój lot.

Przynoszenie takich rzeczy na lotnisko zmniejsza szansę, by zdążyć na samolot #niebądźgłupi - funkcjonariusze pouczyli podróżnych.

Ta technika wkurzania policji wydaje się całkiem skuteczna i sprawdzona. Gdyby z jakiegoś powodu jednak nikt nie zwrócił na was uwagi, zawsze można napytać sobie biedy, zakładając podkoszulkę z napisem "Mam bombę", biegając po lotnisku z okrzykiem "Allahu akbar" albo pakując do bagażu podręcznego pistolet na wodę. Może w końcu się uda.

Autor: Jan Muller

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Wybrane dla Ciebie