Surowa ocena Trumpa. Cejrowski: to się będzie za nim ciągnęło

Wojciech Cejrowski kreśli czarną wizję dla Donalda Trumpa. Dziennikarz twierdzi, że w przypadku braku zwycięstwa w Iranie, prezydent USA może stracić kontrolę w Kongresie i przegrać wybory połówkowe. - To się będzie za nim ciągnęło - mówi w rozmowie z Michałem Rachoniem.

Wojciech Cejrowski ocenia Donalda Trumpa.Wojciech Cejrowski ocenia Donalda Trumpa.
Źródło zdjęć: © Getty Images, PAP
Mateusz Kaluga

Wojciech Cejrowski nie ukrywa swoich konserwatywnych poglądów i sympatii wobec amerykańskiej prawicy. Zwykle przedstawiał go jako antysystemowego i mogącego przeciwstawić się liberalnym elitom w USA.

W ostatnich wypowiedziach na swoim kanale YouTube stwierdził, że dał się nabrać na zmiany w USA przeprowadzane przez Donalda Trumpa. Tym razem w rozmowie z Michałem Rachoniem określił, co może czekać przywódcę USA w przypadku braku przekonującego zwycięstwa w Iranie.

Jeśli zwycięstwo nie będzie widoczne, to przegra wybory połówkowe. To się będzie za nim ciągnęło, bo utraci kontrolę w Kongresie, który wszystko będzie blokował. Potrzebne jest definitywne zwycięstwo. Iran jest dla niego toksyczny - mówił dziennikarz Wojciech Cejrowski.

W USA odbędą się w tym roku wybory połówkowe. Nazwa odnosi się do tego, że odbywają się one w połowie kadencji urzędującego prezydenta USA. Dotyczą jednak nie samego prezydenta, a Kongresu (czyli dwuizbowego parlamentu USA). Z badań wynika, że nawet 55 proc. Amerykanów negatywnie ocenia Donalda Trumpa.

Gdyby nie wojna w Iranie, pewnie byśmy teraz oceniali przejmowanie Kuby. Kubańczycy nie chcą żyć w swoim komunistycznym kraju. Ameryka do tej pory sobie z tym nie poradziła - twierdzi Cejrowski.

W marcu Donald Trump powiedział, że będzie "miał zaszczyt" przejęcia Kuby. - To upadły kraj. Nie mają pieniędzy, nie mają ropy, nie mają niczego. Mają ładne tereny. Mają ładny krajobraz, to piękna wyspa. Myślę, że to wspaniali ludzie - mówił.

Amerykańskie władze ostrzegły, że jeśli Kuba nie przeprowadzi odpowiednich zmian, czeka ją taki sam los jak Wenezuelę. 3 stycznia Amerykanie pojmali przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro.

Wybrane dla Ciebie