Nauczycielka w Łapach uderzyła uczennicę. Stanie przed sądem

"To był tylko lekki, symboliczny klaps, a nie żadne uderzenie” - mówiła w marcu wychowawczyni, która teraz stanie przed sądem i odpowie za uderzenie dziecka.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com
Kamil Karnowski

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Marii K. Kobieta odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej uczennicy, za co grozić jej może grzywna, a nawet pozbawienie wolności do roku. Nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 2 w Łapach nie przyznaje się jednak do winy.

Wychowawczyni dała mojej córce klapsa, bo niby chciała wymierzyć sprawiedliwość po kłótni uczennic. Jak tak można potraktować dziecko? – oburza się Katarzyna Klimczuk, mama Zuzi.

Nauczycielka może też stracić prawo do wykonywania zawodu. Jak dowiedział się "Fakt", kobieta od czasu zdarzenia z lutego przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Jak kobieta tłumaczyła całe zajście? Nauczycielka twierdzi, że nie dała dziewczynce klapsa, a jedynie "symbolicznie dotknęła uda" dwóch dziewczynek, które rzekomo się pobiły. Rzecz w tym, że całe zajście nagrały kamery szkolnej świetlicy i widać na nim, że klaps nie był tylko "symboliczny", jak twierdziła oskarżona.

Zuzia pokłóciła się z koleżanką z klasy. Dziewczynka uderzyła ją piórnikiem, córka jej oddała. Po południu dowiedziała się o tym wychowawczyni. Zawołała więc bawiące się w świetlicy dziewczynki. Nie chciały się jednak przeprosić, więc nauczycielka wymierzyła każdej z nich po klapsie – mówi mama 7-latki.

Sprawę skomentowała też dyrekcja szkoły. W oświadczeniu napisano, że wcześniej na nauczycielkę nie było skarg. "Jest to nauczyciel z dwudziestokilkuletnim stażem pracy, dyplomowany, o pochlebnych opiniach, jak twierdzą rodzice - nauczyciel z powołania". Pisano też, że Maria K. jeszcze tego samego dnia telefonicznie przeprosiła za swoje zachowanie. Z tym stanowiskiem nie zgadza się jednak mama uderzonej dziewczynki.

Po tym, jak złożyłam zawiadomienie na policji, zadzwoniła nauczycielka. Niby chciała mnie przeprosić, ale nie poczuwała się do winy, że zrobiła źle - twierdzi Katarzyna Klimczuk.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Długie wakacje w 2018 roku

Wybrane dla Ciebie
Nowe przepisy już działają. Kierowcy odczuli je na własnej skórze
Nowe przepisy już działają. Kierowcy odczuli je na własnej skórze
"To moje miejsce". Niewiarygodne, co zrobił sąsiad
"To moje miejsce". Niewiarygodne, co zrobił sąsiad
Wojna w Iranie jak gra komputerowa. Kontrowersyjny przekaz Białego Domu
Wojna w Iranie jak gra komputerowa. Kontrowersyjny przekaz Białego Domu
Rosjanie ostrzelali wieżowiec. Są ofiary śmiertelne
Rosjanie ostrzelali wieżowiec. Są ofiary śmiertelne
Tak wygląda kosmiczne "Kocie Oko". ESA publikuje nowy obraz
Tak wygląda kosmiczne "Kocie Oko". ESA publikuje nowy obraz
Temperatura wystrzeli. W weekend nawet 18 st. C
Temperatura wystrzeli. W weekend nawet 18 st. C
Poszedł do lasu. I nagle taki widok. "Co tu się dzieje?"
Poszedł do lasu. I nagle taki widok. "Co tu się dzieje?"
Tornado i gwałtowne burze uderzyły w USA. Jest nagranie
Tornado i gwałtowne burze uderzyły w USA. Jest nagranie
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 06.03.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Biały Dom o bezwarunkowej kapitulacji Iranu. To decyzja Trumpa
Trudna walka w kijowskim zoo. Stawką jest życie 52-letniej gorylicy
Trudna walka w kijowskim zoo. Stawką jest życie 52-letniej gorylicy
W Dobrym Mieście stanęła lodówka społeczna. Wyjątkowa inicjatywa
W Dobrym Mieście stanęła lodówka społeczna. Wyjątkowa inicjatywa