Nie zabieraj znad Bałtyku. Śmiertelnie niebezpieczny. Wygląda jak bursztyn
Bursztyn od lat pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych pamiątek znad Bałtyku. Wielu turystów podczas spacerów po plaży wypatruje złocisto-żółtych bryłek wyrzuconych przez morze – szczególnie po sztormach i silniejszych wiatrach. Jak podaje watson.de, nie każde znalezisko przypominające bursztyn jest jednak bezpieczne.
Bursztyn od tysięcy lat jest związany z wybrzeżem Morza Bałtyckiego. Już w starożytności skamieniała żywica drzew była cennym surowcem i trafiała do regionu Morza Śródziemnego słynną Bursztynową Drogą.
Dziś poszukiwanie bursztynu ma przede wszystkim charakter rekreacyjny. Po burzach i sztormach wiele osób przeczesuje plaże w poszukiwaniu cennych znalezisk ukrytych między glonami, muszlami i wyrzuconymi przez wodę resztkami.
Nie wszystko, co wygląda jak bursztyn, jest bursztynem
Jak podaje watson.de, jednym z największych zagrożeń dla zbieraczy jest możliwość pomylenia bursztynu z białym fosforem. Substancja trafia na plaże Morza Północnego i Bałtyckiego jako pozostałość po amunicji z czasów II wojny światowej. Po długim czasie spędzonym w wodzie fosfor może przybrać wygląd bardzo podobny do bursztynu – ma żółtawy kolor i nieregularny kształt. Problem polega na tym, że po wyschnięciu może dojść do samozapłonu.
Niebezpieczny incydent w Niemczech. Bryła zapaliła się na pomoście
Na początku czerwca w nadmorskim kurorcie Heikendorf nad fiordem kilońskim doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Portal watson.de informuje, że na nabrzeżu zapalił się fragment fosforu wielkości piłki tenisowej. Według informacji niemieckich służb do akcji skierowano specjalistów od materiałów wybuchowych, którzy zabezpieczyli znalezisko. Jedna z hipotez zakłada, że bryłę wyłowiła z morza mewa i upuściła ją na pomost. Na szczęście nikt nie został poszkodowany.
Poważne oparzenia po schowaniu "bursztynu" do kieszeni
To nie pierwszy taki przypadek. Jak przypomina watson.de, w 2023 r. kobieta na wyspie Uznam doznała poważnych oparzeń po tym, jak schowała znaleziony na plaży żółtawy fragment do kieszeni spodni.
Po zdarzeniu część nadbałtyckich gmin zaczęła przypominać o zagrożeniu. W regulaminach plaż i kąpielisk w Karlshagen i Trassenheide pojawiły się zalecenia, aby podejrzane znaleziska przechowywać wyłącznie w metalowych pojemnikach i nigdy nie wkładać ich do kieszeni ani materiałowych toreb.
Jak rozpoznać niebezpieczne znalezisko?
Szczególną ostrożność powinny wzbudzić przedmioty, które:
- wyglądają bardziej woskowo niż bursztyn,
- wydzielają nietypowy zapach,
- zmieniają wygląd podczas ogrzewania,
- budzą jakiekolwiek wątpliwości.
Eksperci podkreślają, że takich przedmiotów nie należy dotykać, podgrzewać ani transportować.
Co zrobić, jeśli to jednak fosfor?
Jeżeli istnieje podejrzenie, że znaleziony przedmiot może być fosforem, należy zachować dystans i powiadomić policję lub straż pożarną. Jak podaje watson.de, substancja może palić się w temperaturze sięgającej nawet 1300 stopni Celsjusza, a gaszenie wodą nie rozwiązuje problemu – kontakt z tlenem powoduje dalsze spalanie.
Jeśli dojdzie do kontaktu z płonącym fosforem, służby zalecają jak najszybsze wejście do wody i wezwanie pomocy. Woda czasowo ogranicza dostęp tlenu i tłumi ogień. Gdy w pobliżu nie ma zbiornika wodnego, niemiecka policja wskazuje, że do odcięcia tlenu można użyć piasku.