Wróć na
Piotr Kalsztyn
|
aktualizacja

2h czekał z prezentem na córkę. Dyrektorka szkoły nie pozwoliła mu go wręczyć

90
Podziel się

Ojciec jednej z uczennic bydgoskiej szkoły wezwał policję po tym, jak dyrektorka nie pozwoliła mu zobaczyć córki.

2h czekał z prezentem na córkę. Dyrektorka szkoły nie pozwoliła mu go wręczyć
(flickr.com, Scott Shingler)
bCNxthEB

Mieszkaniec Bydgoszczy chciał odwiedzić córkę w szkole. Mężczyzna rozstał się z żoną i dziecko widzi tylko od czasu do czasu. Nie stracił praw do opieki. Poszedł pod szkołę córki, aby zapytać, jak idzie jej nauka, a przy okazji wręczyć prezent na mikołajki. Na spotkanie nie pozwoliła dyrektorka szkoły, kazała opuścić jej teren i groziła wezwaniem policji.

Policję zamiast dyrektorki wezwał ojciec dziewczynki. Zgłosił, że został bezprawnie wyrzucony z miejsca publicznego. Mężczyzna przez dwie godziny stał przed szkołą czekając na przyjazd policji – relacjonuje pomorska.pl. Jego zdaniem policjanci nie podjęli żadnych działań, ale uznali, że dyrektorka zachowała się nieprawidłowo.

Zobacz także: Co, komu i za ile kupujemy na Mikołajki?

bCNxthED

Ojciec próbował też wręczyć prezent córce przez pośrednika. Poprosił dyrektorkę szkoły, aby przekazała zabawkę córce, ta jednak się nie zgodziła. Wcześniej próbował wręczyć dziecku prezent przez wychowawczynię klasy, nauczycielka miała zaproponować, aby przekazał prezent osobiście.

Szkoła nie ma sobie nic do zarzucenia. Dyrektorka powiedziała dziennikarzom "Gazecie Pomorskiej”, że postępowała zgodnie z postanowieniami sądu. Ojciec dziewczynki podkreśla w rozmowie z gazetą, że chociaż nie mieszka z córką, to ma pełne prawa rodzicielskie, a kontakt z dzieckiem nie jest zakazany ani ograniczony przez sąd. Zapowiada, że złoży petycję o odwołanie dyrektorki.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

bCNxthFe
KOMENTARZE
(90)
petrol
3 lata temu
Ale jak by chciał dać dziecku pieniądze na komitet rodzicielski albo ubezpieczenie lub pakiet "cudownych podręczników, ćwiczeń i dodatkowych atlasów" to by mu jeszcze dywan rozwinęły i herbatę zaproponowały. Ślepa solidarność jajników. W takich sprawach zawsze warto zaznajomić się z wersją obu stron. Często zawistne matki które były beznadziejnymi żonami chodzą i tworzą niestworzone historie na temat swoich byłych mężów. Najbardziej cierpi na tym dziecko ale tym się nikt nie przejmuje.
yyjt
3 lata temu
Jeżeli dyrektorka miała jakieś wątpliwości czy ojciec dziecka może wręczyć prezent - to mogła zadzwonić do matki. Trochę empatii nie zaszkodzi nikomu. Wstrętna - bezduszna - kobieta - i to jest pedagog. Jeżeli nie ma zastrzeżeń w dokumentacji szkoły o tym, że dziecko nie może widywać się z rodzicem, to ona działała bezprawnie. Również należy sprawdzić rozporządzenia dyrektora nt przebywania na terenie szkoły rodziców dziecka - bo może jest zakaz - w co wątpię. Empatia, życzliwość, ludzkie podejście i sprawa jest załatwiona.
j-23 ten praw...
3 lata temu
Dyrektorka złamała prawo, ojciec nie ma zakazu widzenia się z dzieckiem, nie ma ograniczonych praw rodzicielskich tym samym może na równi z matką uczestniczyć na otwartych imprezach szkolnych swojego dziecka, może interesować się postępami w nauce, spotykać się z psychologiem szkolnym, zajrzeć na przerwie czy po lekcjach do dziecka, nie może jedynie odebrać dziecka na terenie szkoły o ile nie ma zgody (najlepiej pisemnej) matki, a dziecko zgodnie z orzeczeniem jest przy matce, ale może czekać poza bramą na dziecko, a Pani dyrektor już to nie interesuje...
bCNxthFf
gas
3 lata temu
dla przykładu powinni babsko wyrzucić z pracy !!! Czysta złośliwość
gs56
3 lata temu
Dyrektorka do zwolnienia, a policja do przeglądu!
Najnowsze komentarze (90)
iza
3 lata temu
czy szkoła to miejsce do takich 'szopek'? po co dziecku taki stres? ojciec nie ma wyznaczonych widzeń- dlaczego?
bb
3 lata temu
Tu nie ma miejsca na rozważania. Dyrektorkę należy wywalić na zbity łeb, a w dokumenty wpisać dożywotni zakaz wykonywania zawodu.
pol
3 lata temu
bezczelna baba, nigdy nie powinna być ani dyrektorką ani nawet pedagogiem, uwazam, ze zachowała sie po chamsku i bezprawnie.
Inny rodzic.
3 lata temu
dyr. Ewa Żmijewska Sp 58. Wstyd!
fgh
3 lata temu
nikt jej nie odwola z tego powodu ale powinien do sądu napisac ze uniemozliwia mu kontakt-jesli nie ma faktycznie odebranych lub ograniczonych praw
nick
3 lata temu
Niestety często nauczyciele i policjanci nie kończą dobrych szkół. W Szkolnictwie niestety większą rolę niż ukończona szkoła odgrywa "przyjmiemy bo to koleżanka tej... " oczywiście po znajomosciach ludzie tez sie dostają ale to moze 1/3... I jak ktoś powie że jest inaczej albo da minusa przykro mi Ciebie ...
njhn
3 lata temu
Szkoła to nie jest miejsce na przekazywanie prezentów. Prezenty może wręczać po lekcjach
Do ONA
3 lata temu
W którymś momencie napisałaś, że przenoszenie prezentów do szkoły rozprasza inne dzieci, a także samo obdarowane dziecko. Jednak w polskich szkołach jest tak na codzień. Wyobraź sobie dziecko z bogatej rodziny które wręcz zalewająpubliczne podstawówki. A teraz dziecko z biednej rodziny które musi mieć używane ubrania z tak zwanego lumpeksu bądź po starszym rodzeństwie na przykład. I co i jak to bogate dziecko przyniesie do szkoły iPhone'a będzie się nim chwalić, w tym że swoim przyjaciołom pozwoli go użyć, a innym nie pozwoli nawet na niego spojrzeć. Tymczasem to biedne dziecko praktycznie w ogóle nie ma telefonu. I co nie jest pokrzywdzony? jest pokrzywdzony więc to praktycznie taka sama sytuacja, bo jedno dziecko ma a drugie nie ma. Pozdrawiam serdecznie.
bCNxthEX
Nazir
3 lata temu
Pani Dyrektor powinna się doksztalcic z prawa. Mają swoich prawników. Kontakty określone postanowieniem sądu to MINIMUM czyli nie są zakazane kontakty w innym czasie. Mamusia i tak miała post sadu w nosie więc jedyny sposób to było wręczenie to w szkole. Pani Dyrektor powinna zmienić zawód bo do pracy z dziećmi brakuje jej predyspozycji osobowosciowych
Pp
3 lata temu
Ojciec wyrokiem sądu ma prawo do czynnego uczestniczenia w wychowaniu dziecka i decydowania wspólnie z matką o istotnych sprawach życiowych dziecka. Tak mniej więcej brzmi taki wyrok. Oznacza to, że ma pełne prawo do uczestniczenia w życiu szkolnym dziecka, prawo do kontroli postępów w nauce a nawet wspoldecydowanie o wyborze szkoły. Dobry adwokat zrobi grubą rysę na wizerunku i karierze tej pani z kk o uszczupli jej budżet z kc.
Kond
3 lata temu
Pod osłona nocy lac w pysk i pokazać gdzie jej miejsce
Piotr Adamczy...
3 lata temu
U mnie w Zalesiu Górnym było podobnie.Nie mogłem w żaden sposób przekazać prezentu synkowi,Byłem przeganiany z przedszkola panstwowego przez dyrektorkę .Straszyła ta mnie policją.Synka nie widziałem od grudnia 2009r.
Aga
3 lata temu
Najgorsze jak dziecko jest przedmiotem rozgrywek między rodzicami.... mysle, ze ta sytuacja odbije sie na dziecku.. potępiam takie zachowanie obojga rodziców, Wy walczycie a cierpi dziecko.
GOSC
3 lata temu
RACJA;
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić