o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Aldona Brauła
|

9 dni szukali turysty. Już wiadomo, że Francuz umierał w męczarniach

83
Podziel się

Ujawniono przyczynę śmierci 27-letniego turysty, który na początku sierpnia zaginął we Włoszech. Według ekspertów zmarł na skutek krwotoku z przerwanej tętnicy. Francuz miał wypadek, o którym od razu powiadomił pogotowie, jednak ratownicy go zignorowali.

9 dni szukali turysty. Już wiadomo, że Francuz umierał w męczarniach
(East News, HANDOUT)
bDYfAVJx

Turysta z Francji 9 sierpnia wybrał się na samotną wędrówkę w okolicach wąwozu Cilento, niedaleko Salerno. Niedługo potem ślad po nim zaginął, przestał się z kimkolwiek kontaktować. Okazało się, że jeszcze tego samego dnia zadzwonił na numer alarmowy. Poinformował służby, że spadł ze skały i złamał obie nogi.

Funkcjonariusze początkowo zignorowali to zgłoszenie. 27-letniego Francuza zaczęto szukać dopiero po 28 godzinach od jego zaginięcia. Znaleziono go 9 dni później, martwego. Ciało było już w zaawansowanym stadium rozkładu.

Nie przeprowadzono jeszcze sekcji zwłok, jednak zostały wykonane wstępne oględziny. Jak się okazuje, przy złamaniu nogi została przerwana tętnica. Mężczyzna wykrwawił się na śmierć.

bDYfAVJz

Ze wstępnych ustaleń i zewnętrznych oględzin ciała wynika, że mężczyzna zmarł 40-45 minut po telefonie do służb. Przyczyną zgonu - ale potwierdzi to jeszcze sekcja zwłok - jest być może złamanie nogi, które spowodowało przerwanie tętnicy udowej i następnie krwotok - podaje do wiadomości włoska agencja prasowa.

W sprawie turysty zostało wszczęte postępowanie. Okazało się, że służby ratownicze zignorowały jego telefon i podjęły działania dopiero po 28 godzinach. Rodzina zmarłego zarzuca im opóźnianie poszukiwań i brak zaangażowania w sprawę.

Zobacz także: Zobacz także: Zakopane. Turyści wyrzuceni z pensjonatu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

bDYfAVJF
bDYfAVKa
KOMENTARZE
(83)
Eryk
2 lata temu
Czyli zmarł z powodu niekompetencji ratowników przyjmujących zgłoszenie. .
olo
2 lata temu
Super pomoc mają we francji !!!!
bratanek65
2 lata temu
Nawet gdyby ruszyli od razu to i tak by nie zdążyli.
bDYfAVKb
Janusz
2 lata temu
Po dziewięciu dniach znaleziono ciało "w zaawansowanym stadium rozkładu", a na stronie główne bije w oczy "Tragedia we Włoszech. Turysta konał 9 dni". Czy w redakcji ktokolwiek umie liczyć?
obcy_44
2 lata temu
dolce vita - typowo włoskie olewactwo wszystkiego...
piter
2 lata temu
Co to za służby co ignorują zgłoszenie wypadku ? U nas GOPR czy TOPR od razu reagują, nawet jeśli jest to głupi turysta i nie ma jakiegoś realnego zagrożenia.
logika
2 lata temu
tytuł artykułu: "Turysta konał 9 dni" a w nim - Ze wstępnych ustaleń i zewnętrznych oględzin ciała wynika, że mężczyzna zmarł 40-45 minut po telefonie do służb. Czyli zaraz po wypadku. Po 9 dniach znaleziono ciało.
ER
2 lata temu
idzie samotnie i ryzykuje - sam sobie winien
ER
2 lata temu
Już sobie wyobrażam wściekły atak mediów zachodnich i polskojęzycznych gdyby taka sytuacja zdarzyła się w Polsce.
Myślcieludzis...
2 lata temu
Czy ci dziennikarze nie mogą uruchomić komórek mózgowych? Jak miał przerwaną tętnicę, to konał najwyżej kilkadziesiąt minut - i tak jest napisane. A w tytule, że konał 9 dni.
a.a
2 lata temu
W tytule jest,że konał dziewięć dni a ze wstępnych ustaleń i oględzin ciała wynika ,że zmarł 40-45 min.po telefonie do służb...nic już nie rozumiem.
no
2 lata temu
"Tragedia we Wloszech. Turysta KONAŁ 9 dni." - tyle tytuł. Następnie czytamy - turysta zmarł 40 minut po upadku. Pytam się czy szanowny portal WuPe ma już Polaków za w głębokim poważaniu?
Ja
2 lata temu
Jak konał 9 dni, skoro zmarł 45 minut po wykonaniu telefonu do służb? Konał do momentu śmierci, niecałą godzinę.
bDYfAVJT
grotołaz
2 lata temu
Nawet gdyby od razu do niego pojechali, to skoro zmarł po 45 minutach od telefonu alarmowego, nic by to nie dało !!!! Ubolewać natomiast trzeba , że polazł samiusieńki w taki niebezpieczny teren i jeszcze właził na stromizny, ot co. Niestety, ale sam sobie winien !!!!
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić