Karolina Korwin Piotrowska: To niestety prawda
Panie Andrzeju, Mistrzu… Ostatni raz widziałam Pana w pociągu do Warszawy, kiedy wracał Pan z Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Starszy pan, z gazetą w ręku, uważnie obserwujący otaczający go świat. Tak, to robił Pan doskonale. Obserwował. Inspirował. Zachwycał.
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański