Morawiecki nie ugryzł się w język. Wpadka premiera na konwencji PiS

Szef rządu nieco zagalopował się w trakcie swojej przemowy.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka

Mateusz Morawiecki tłumaczył, jaka jest polityka PiS. Zrobił to przez negację, co chyba nie do końca wyszło po myśli premiera. Zagubił się sens wygłoszonej kwestii, a uważny słuchacz mógł być zdumiony.

Nasza polityka nie jest ani biała, czyli poddańcza, ani czerwona, czyli postkomunistyczna. Nasza polityka jest biało-czerwona - powiedział szef rządu na konwencji Prawa i Sprawiedliwości.

Rozbierzmy logicznie sens tych słów. Skoro polityka PiS jest biało-czerwona, to - opierając się na definicjach Morawieckiego - jest poddańczo-postkomunistyczna. Zapewne nie o to chodziło premierowi.

Konwencja partii rządzącej rozpoczęła się rano w Warszawie. W jej trakcie przemawiali już najważniejsi działacze PiS i Zjednoczonej Prawicy z Jarosławem Kaczyńskim na czele.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie