Okrutne słowa podczas ostatniego spotkania przed śmiercią. Córka Steve’a Jobsa wspomina ojca

Kiedy była przy nim, czuła, że obcuje z kimś wyjątkowym. Jednocześnie doświadczała ze strony słynnego ojca wielu przykrości. O niełatwej relacji z twórcą Apple Lisa Brennan-Jobs pisze w pamiętniku, który zostanie niebawem wydany.

Obraz
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Michał Nowak

Pamiętnik pt. "Small Fry" trafi do sprzedaży 4 września. Ruszyła już jego przedsprzedaż. Trawa też akcja promocyjna, w której ujawniane są szczegóły wzajemnych relacji córki z ojcem. Ich ostatnie spotkanie opisuje Daily Mail.

- Czuć od ciebie zapach jak z toalety - miała usłyszeć Lisa Brennan-Jobs. Okrutną uwagę usłyszała podczas ostatniego spotkanie z ojcem. Był wtedy umierający, leżał w łóżku. Zabijany przez raka miliarder wypowiedział te słowa, bo córka spryskała sobie twarz różanym zapachem.

- Nic nie dostaniesz. Rozumiesz? Nic - powiedział do córki innym razem, gdy ta zadała pytanie, czy kiedyś dostanie po nim w spadku jego Porsche. Jak podkreśliła w wywiadzie dla Vanity Fair, wyraźnie dał jej tym do zrozumienia, że nie mówi wyłącznie o samochodzie. Czy była tym bardzo zdziwiona? Tego nie wyjawiła, ale po opisach ich wcześniejszych relacji można się domyślać, że do podobnych sytuacji była przyzwyczajona.

Steve Jobs
© flickr.com | James Mitchell

Założycie Apple wypierał się ojcostwa. Chrisann Brennan urodziła Lisę w 1978 r. Steve Jobs uznał ją za córkę dopiero, gdy testy na ojcostwo wykazały, że jest jego dzieckiem. Później nazwał jej imieniem jeden z prototypów produkowanych przez Apple komputerów, jednak i tego ostatecznie zaczął się wypierać.

Dopiero przy Bono powiedział prawdą. Chodziło o nazwę komputera Apple Lisa. Jobs przez lata powtarzał, że maszyna nie została nazwana po córce. Przyznał, że było dokładnie odwrotnie dopiero, gdy o insprację do nazwy zapytał go wokalista U2.

Przez pierwsze 2 lata życia Lisy Jobs nie utrzymywał z nią kontaktów. W "Small Fry" możemy przeczytać opis ich pierwszego spotkania.

Czy wiesz kim ja jestem? Zapytał 3-latkę odgarniając sprzed swoich oczu włosy. Nie wiedziała. Głosem przywodzącym na myśl Vadera z "Gwiezdnych wojen" wyjaśnił, że ojcem. Później dodał, że jest jedną z najważniejszych osób, jakie pozna w życiu - czytamy we fragmcie pamiętnika.

*Od tamtego momentu widywali się, ale ich relacje nigdy nie przypominały normalnych relacji ojca z córką. * Podczas gdy Lisa czuła się przy nim oświecona, on tracił w jej obecności swój naturalny polot.

"Small Fry" można już zamówić za pośrednictwem Amazona. Koszt to około 100 zł.

Obraz
© Materiały prasowe

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: #sekspopolsku. Sposoby Polaków na podryw. Niektórzy to mają pomysły!

Wybrane dla Ciebie