Pieniądze albo... nerka. Dramat tysięcy uchodźców

21

Tych, którzy nie są w stanie opłacić "podróży" do Europy, czeka straszliwy los.

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną
Domyślny opis zdjęcia na stronę główną (PAP/EPA, ORESTIS PANAGIOTOU)

Uchodźcy, którzy nie mogą zapłacić przemytnikom za transport do Unii Europejskiej, stają się przymusowymi dawcami organów. Jak informuje "Independent", aresztowany niedawno Nuredein Wehabrebi Atta, który zajmował się organizowaniem przepraw nielegalnych imigrantów przez Morze Śródziemne, powiedział włoskiej policji, że każdy niewypłacalny "pasażer" jest sprzedawany egipskim handlarzom żywym towarem za 15 tysięcy euro.

Według zeznań Atty, handlująca ludzkimi organami siatka przestępcza działa niezwykle prężnie. Pochodzący z Erytrei były przemytnik, który jako pierwszy obcokrajowiec został objęty programem ochrony świadków we Włoszech, powiedział policji, że śmiertelność wśród osób usiłujących dostać się na Stary Kontynent jest znacznie większa niż przypuszczają europejskie władze. Twierdzi, że w samej Erytrei 8 z 10 uciekających do Europy rodzin trafia w ręce handlarzy żywym towarem.

Atta został skazany we Włoszech na 5 lat więzienia za udział w przemycaniu imigrantów z krajów afrykańskich. Jednak jego zeznania okazały się niezwykle przydatne w walce z przestępcami handlującymi ludzkimi organami. Włoska policja twierdzi, że udało jej się zatrzymać już 38 osób zamieszanych w ten makabryczny proceder. Było wśród nich 25 Erytrejczyków, 12 Etiopczyków orz jeden Włoch.

Autor: Beata Kruk

Teraz serce internetu w jednej aplikacji. Bądź na bieżąco i pobierz w Google Play albo App Store.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić