Powiesił się w parlamencie. Skoczył z galerii na oczach posłów

Aktywista wolnych konopii zamachem na własne życie próbował zwrócić uwagę holenderskich posłów na krzywdzący problem braku zgody na uprawę do celów medycznych.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com

Mieszkaniec Groenlo próbował powiesić się w izbie niższej parlamentu w Hadze. 65-letni Hans Kamperman skoczył z publicznej galerii, ale sznur go nie utrzymał. Mężczyzna uderzył w rzędy siedzeń poniżej. Na sali trwała właśnie debata o przestępczości zorganizowanej. Kamera sejmowej telewizji uchwyciła reakcję przemawiającego właśnie posła Arno Rutte.

Natychmiast po skoku mężczyzny posiedzenie przerwano, opróżniono salę i do czasu przyjazdu karetki zajmowano rannym - donosi gelderlander.nl.

Kamperman koczował w centrum Hagi od dwóch miesięcy. Dogrzewając się elektrycznym piecykiem walczył o prawo do uprawy konopii indyjskiej. Także dla siebie. Olejem z niej pomaga swojemu przyjacielowi choremu na raka. Plakaty i siedzenie na chodniku nie skutkowało, więc posunął się dalej.

Obraz
© Youtube.com

Wybaczcie mi to, co zrobie. Muszę jakoś obudzić polityków. W inny sposób do nich dotrzeć nie mogę - samobójstwo zapowiedział na Facebooku.

W ostatnich tygodniach Kamperman załamał się psychicznie. Znajomy dziennikarz powiedział, że często wspominał o konieczności odebrania sobie życia. - Kompletnie mu się wszystko pomieszało. Przed samobójstwem napisał mi tylko, że zamierza przekazać ludzom 'mały komunikat'. Godzinę później, gdy zawyły syreny, wiedziałem, że to Hans - stwierdził Darpan van Kuik.

Zobacz także: Zabił żonę i dzieci. Chciał ich "ochronić"

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie