Tomasz Terlikowski pójdzie na mszę. Leszek Balcerowicz odpowiada

Trwa dyskusja o tym, czy z powodu koronawirusa powinno odwołać się w Polsce msze święte. Głos w sprawie postanowił zabrać katolicki publicysta, Tomasz Terlikowski. Na Twitterze dokonał własnego "coming outu". Nie wszystkim to się spodobało.

Obraz
Źródło zdjęć: © East News | Tadeusz Wypych

Czwartkowy "coming out" znanego konserwatywnego publicysty polegał na oświadczeniu, że "pójdzie na mszę w niedzielę, jutro i pojutrze [w piątek i sobotę] też". Zadeklarował, że musi stosować się do całego przykazania miłości.

Terlikowski stwierdził, że w religii polega ono również na przykazaniu miłości Boga, którego on nie potrafi kochać bez jego pomocy, bez eucharystii i "Jego żywej obecności". Tweet spotkał się z niezbyt przychylnym odbiorem wielu użytkowników. Niektórzy namawiali go, aby, skoro już pójdzie do kościoła, został tam na najbliższe dwa tygodnie.

Inni, z większym zrozumieniem dla potrzeb religijnych, twierdzili, że na szali jest tu inny nakaz wiary, czy troska o życie innych. Na wpis Terlikowskiego odpowiedział też Leszek Balcerowicz. Retorycznie zapytał, czy może nie warto zachować takich wyznań dla siebie. Balcerowiczowi nie spodobało się, że dzieli się ze światem swoim zamiarem chodzenia na msze.

Wcześniej tego samego dnia Tomasz Terlikowski oznajmił na Twitterze, że jako katolik i wyborca czuje się oburzony, że niektórzy politycy apelują o odwołanie mszy świętych. Dodał też, że narusza to jego własną wolność sumienia, gdyż zmusza go do rezygnacji z przyjmowania komunii. Wpis zakończył wezwaniem:

łapy przecz od Eucharystii!

W ten sposób publicysta dołączył się do głosu tych, którzy uważają, że potrzeby duchowe nie powinny w dobie zagrożenia koronawirusem schodzić na dalszy plan.

Odwołane msze święte?

Debata o odwołaniu mszy świętych toczy się też w łonie samego kościoła. We Włoszech i Niemczech biskupi zdecydowali o tymczasowym zawieszeniu odprawiania nabożeństw z powodu koronawirusa. Polski episkopat zaleca z kolei udzielanie dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej mszy. To właśnie one są najbardziej narażone na powikłania związane z COVID-19.

Ministerstwo zdrowia przyznało, że msze stanowią zagrożenie epidemiologoczne, choć rząd zapowiedział, że nie zamierza niczego narzucać kościołowi. Według szacunków w niedzielnych mszach świętych uczestniczy w Polsce około 40 procent wiernych. Oznacza to, że miliony ludzi mogą brać udział w zgromadzeniach publicznych, których organizacja jest obecnie w Polsce zakazana.

Zobacz także: Minister zdrowia o mszach świętych

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Dziewczyna i czterech chłopców. Skandaliczny wybryk na Pomorzu
Dziewczyna i czterech chłopców. Skandaliczny wybryk na Pomorzu
Policzyli straty Rosjan. Druzgocący bilans
Policzyli straty Rosjan. Druzgocący bilans
149 psów pilnie potrzebuje domów. Są  dramatyczne wieści
149 psów pilnie potrzebuje domów. Są dramatyczne wieści
30 wymagających haseł z historii Polski. Z tą krzyżówką poradzą sobie tylko najlepsi
30 wymagających haseł z historii Polski. Z tą krzyżówką poradzą sobie tylko najlepsi