Bartosz Nowak| 

Trump podsumowuje 100 dni prezydentury. "Myślałem, że będzie łatwiej"

65

W wywiadzie z dziennikarzami Reutersa z okazji 100 dni od objęcia prezydentury, Donald Trump przyznał, że brakuje mu jego poprzedniego życia. Był wtedy bardzo zajęty, ale myślał, że bycie prezydentem USA będzie... łatwiejsze. Rzeczywistość go jednak zaskoczyła.

Trump podsumowuje 100 dni prezydentury. "Myślałem, że będzie łatwiej"
(Olivier Douliery - Pool/Getty Images)

Trump czuje się jak w kokonie. Nie przyzwyczaił się jeszcze do ochrony Secret Service, która całą dobę czuwa nad jego bezpieczeństwem Biały Dom może opuszczać tylko w specjalnie przygotowanej limuzynie lub SUVie, oczywiście na tylnym siedzeniu. Stwierdził, że brakuje mu siedzenia za kierownicą, bo lubi prowadzić samochód. Teraz jest najpotężniejszą osobą na świecie... i nie może nic robić.

Kochałem swoje poprzednie życie. Mogłem robić tyle rzeczy, wszystko co chciałem. Bycie prezydentem wymaga więcej pracy, niż miałem wcześniej. Myślałem, że będzie łatwiej - przyznał Trump cytowany przez agencję Reuters.

Trump przyznał, że ogromny konflikt z Koreą jest możliwy. Każdego dnia stosunki na linii Pjongjang-Waszyngton są coraz bardziej napięte. Prezydent chciałby rozwiązać problem dzięki dyplomacji, ale jeśli nie będzie to możliwe, to nie będzie bał się doprowadzić nawet do wojny.

Od objęcia prezydentury pokłócił się również z wieloma mediami. Każda jego decyzja jest szeroko komentowana, zwłaszcza przez jego przeciwników, a Trump uważa, że wiele z opinii na jego temat jest niesprawiedliwych. Dlatego też w tym roku zrezygnował z uczestnictwa w uroczystej kolacji w Białym Domu, na której pojawiają się dziennikarze z White House Correspondents' Association.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić