18+
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone
wyłącznie dla osób dorosłych.
Wróć

USA. Zabiła 11-letnią córkę, bo nie chciała, żeby uprawiała seks

Kobieta z Orlando na Florydzie zabiła 11-letnią córkę, bo podejrzewała, że dziewczynka uprawiała seks z mężczyzną. Wierzyła, że dziecko pójdzie do nieba i będzie mu tam lepiej.

Aleyda Rivera
Źródło zdjęć: © WKMG 6

28-latka przyjechała do szpitala z martwą córką na siedzeniu pasażera. 11-letnia Aleyda Rivera miała w sumie 15 ran kłutych.

Dziewczynka miała "utrzymywać relację seksualną" z partnerem 28-latki. Tak twierdziła Rosa Alcides Rivera, matka dziecka. 11-latka wszystkiemu zaprzeczała.

Rivera powiedziała, że wierzyła, iż córka uprawiała seks z mężczyzną, bo "zaczął się on inaczej uśmiechać" - stwierdzono w policyjnym raporcie.

Kobieta zabiła córkę fioletowym scyzorykiem w samochodzie. Stwierdziła, że gdy ją dźgała, chciała, żeby 11-latka czuła się "komfortowo".

Rivera wierzyła, że dzięki jej działaniom córka pójdzie do nieba - czytamy w raporcie.

Po ugodzeniu córki Rivera jeździła z nią jeszcze przez jakiś czas samochodem. Kiedy w końcu zawiozła ją do szpitala, Aleyda już nie żyła. Według policji nic nie wskazuje na to, by dziewczynka uprawiała z kimś seks lub była ofiarą wykorzystywania seksualnego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Sąsiedzi: szok, dzieci trzeba pilnować. Nie żyje 3-latek ze Słupska - zamknął się w pralce

Wybrane dla Ciebie