"Zmutowane". Czesi boją się kleszczy z Polski
Czeski portal "Blesk" donosi o obawach naszych południowych sąsiadów przed kleszczami z Polski. Chodzi o Hyalomma - gatunek, który "goni" swoje ofiary i przenosi groźne choroby. Jakiś czas temu naukowcy potwierdzili jego obecność w Polsce.
Czesi obawiają się kleszczy z Polski - wynika z artykułu na portalu "Blesk". "Podczas gdy czeskie kleszcze czekają w trawie na odpowiedniego żywiciela i są raczej pasywnymi pasożytami, zmutowana wersja rodzaju Hyalomma bierze sprawy w swoje ręce. W porównaniu z naszymi kleszczami jest znacznie szybsza i aktywnie biega za ciepłokrwistymi ofiarami. Poluje na swoją zdobycz i nie daje się łatwo powstrzymać" - donosi czeski portal.
"Blesk" podaje, że kleszcze są obecne już przy granicy z Czechami po stronie polskiej. Hyalomma dotarły do Europy z Afryki i Azji wraz z migracją ptaków. Ze względu na ocieplenie klimatu zdecydowanie łatwiej rozprzestrzeniają się po kontynencie. Ich obecność stwierdzono m.in. na Bałkanach czy na Półwyspie Apenińskim, potem pojawiły się w Niemczech. Kwestią czasu było, aż kleszcze dotrą do Polski. W ramach projektu "Narodowe kleszczobranie" na Uniwersytecie Warszawskim, który ruszył w 2024 r., okazało się, że kleszcze Hyalomma są już w naszym kraju.
Kleszcze Hyalomma. Czy są groźne?
Hyalomma są większe od kleszcza pospolitego - dorosłe osobniki mogą mieć ok. 1 cm, a wymiary sami mogą dochodzić e nawet do 2 cm. Mają też długie, prążkowane odnóża i ciemnobrunatne ubarwienie. W odróżnieniu od rodzimych kleszczy, które często "czatują" na roślinach, Hyalomma potrafią aktywnie przemieszczać się w stronę żywiciela. - One nie czekają, tylko biegną w stronę człowieka lub zwierzęcia - mówiła prof. Anna Bajer w rozmowie z PAP.
Największe obawy w związku z pojawieniem się tych kleszczy wiążą się z możliwością przenoszenia wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHF), ale - jak podawano - dotąd nie wykryto go w osobnikach znalezionych w Polsce. W badaniach laboratoryjnych wykrywano natomiast bakterie riketsje (m.in. Rickettsia aeschlimannii), związane z riketsjozami z grupy gorączek plamistych.
Gdzie kleszcze Hyalomma występują w Polsce?
Na mapie na stronie "Narodowe kleszczobranie" można zobaczyć, gdzie do tej pory stwierdzono obecność kleszcza Hyalomma. Okazuje się, że pojedyncze okazy znajdowano w Wielkopolsce, na Pomorzu, na Mazurach, a także na Śląsku, a więc regionie graniczącym z Czechami. Nie dziwi zatem fakt, że obecność tego pasożyta wywołuje niepokój u naszych południowych sąsiadów.