Wszedł z maczetą do autobusu. Dotarli do świadka. "Byłabym pierwsza"
Pijany 34-latek wyciągnął maczetę w gdańskim autobusie. Pasażerowie byli uwięzieni w pojeździe i drżeli o życie - informuje "Fakt", który dotarł do świadków tego zdarzenia. Napastnik miał 2 promile. Policja zdołała go obezwładnić.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | FotoDax