W niemieckim mieście przyjęli 3000 uchodźców. Teraz mówią stop

Władze Cottbus zdecydowały się na radykalny krok ze względu na napięcia społeczne.

Obraz
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jens Schlueter

W mieście są porażeni skalą przemocy. Odpowiedzialni są za nią zarówno uchodźcy, jak i prawicowi ekstremiści. Władze podjęły decyzję o nieprzyjmowaniu imigrantów w kolejnych miesiącach. Taki stan rzeczy ma obowiązywać do odwołania.

Ten rok zapowiada się rekordowo pod względem incydentów. W mieście doszło m.in. do napaści dwóch syryjskich nastolatków na ich niemieckiego rówieśnika. Zranili jego twarz nożem. Również w tym miesiącu trzech nastolatków z Syrii, którzy ubiegali się o azyl, zaatakowało małżeństwo przed centrum handlowym.

Nagannie zachowują się także Niemcy. Neonaziści napadli na uchodźców zaraz po Nowym Roku – informuje "The Daily Telegraph". W styczniu zorganizowali również nielegalną demonstrację. Zamaskowani przedstawiciele skrajnej prawicy przeszli przez centrum miasta w proteście przeciwko imigrantom.

Zobacz także: Dlaczego migranci nie chcą przyjechać do Polski?

W mieście zapowiadają wzmożone środki bezpieczeństwa. Przez najbliższe tygodnie ma się pojawić więcej kamer monitorujących centrum. Zwiększona ma zostać również liczba funkcjonariuszy policji patrolujących miasto. W szkołach mają pojawić się dodatkowi pracownicy socjalni.

Liczące 100 tys. mieszkańców Cottbus od 2015 roku przyjęło około 3000 uchodźców. Nie jest to pierwsze niemieckie miasto, które nie potrafi poradzić sobie z falą imigrantów. W ubiegłym roku podobne decyzje wprowadziły władze Salzgitter, Delmenhorst i Wilhelmshaven. Urzędnicy tłumaczyli wtedy, że brakuje im możliwości i zasobów, aby zintegrować kolejnych przybyszów.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Poszedł do sklepu. Porównał dwa produkty. Ceny go zaskoczyły
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Tragedia na torach. Zginęli rodzice Michalinki. "Straciła wszystko"
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Pijany kierowca wiózł pijaną parę. W aucie było 10-miesięczne dziecko
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Cios Trumpa jak cięcie skalpelem. "Operacja wysokiego ryzyka"
Atak USA na Wenezuelę. Ekspert o możliwych scenariuszach
Atak USA na Wenezuelę. Ekspert o możliwych scenariuszach