To nie fotomontaż. Każdy zobaczy. "Tak skończyło się driftowanie"
Facebooka obiega wpis opublikowany przez Dolnośląskie WOPR. W niedzielę (4 stycznia) krótko po godz. 18:00 ratownicy dostali nietypowe zgłoszenie o aucie znajdującym się w Odrze. Pojazd - taksówkę firmy Bolt - udało się wydobyć z wody.
Informacja o aucie w Odrze dotarła do ratowników z dolnośląskiego WOPR w niedzielę (4 stycznia) o godz. 18:08. We wpisie na Facebooku zaznaczono, że było to "nietypowe zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu".
Chrupiące ślimaczki z ciasta francuskiego wypełniam genialnym nadzieniem. Na jednej porcji na pewno się nie skończy
Przekazana wiadomość jasno wskazywała na to, że we Wrocławiu, przy Mostach Jagiellońskich, samochód osobowy wpadł do Odry.
Z informacji zgłaszającego wynikało, że pasażerowie sami wydostali się z auta i wyszli na brzeg, a pojazd zatonął. Stanowisko Kierowania Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu poinformowało nas, że jest to samochód hybrydowy z akumulatorami. Zespół dyżurujących ratowników udał się na miejsce i po zwodowaniu łódki brał udział w sonarowaniu rzeki w celu odnalezienia auta - donoszą ratownicy.
Oto finał driftu. Pokazali zdjęcia
Nurkowie PSP z JRG-1 we Wrocławiu, asekurowani przez WOPR, przygotowali pod wodą auto do podjęcia pasami. Następnie pojazd Państwowej Straży Pożarnej podniósł pojazd z rzeki.
"Tak skończyło się driftowanie samochodem po parkingu w okolicy Odry" - podkreślają ratownicy.
Jednocześnie ostrzegli wszystkich kierowców przed podobnymi pomysłami.
Szkoda zdrowia i samochodu - podsumowano.