Bartosz Nowak| 
aktualizacja 

Wiadomo, co dalej z Leią w "Gwiezdnych wojnach"

7

Na oficjalnej stronie uniwersum pojawiło się oświadczenie należącej do Disneya firmy Lucasfilm. Ucięło wszelkie plotki i spekulacje, jakoby w kolejnych częściach sagi miała pojawić się komputerowo stworzona postać Lei.

Wiadomo, co dalej z Leią w "Gwiezdnych wojnach"
(Disney)

Zdjęcia do ósmego epizodu Carrie Fisher zakończyła przed śmiercią. Miała się ponoć pojawić jednak również w kolejnej części, której premiera przewidziana jest na 2019 rok. Fani zastanawiali się, czy scenariusz zostanie w takim razie przerobiony, czy może zobaczymy komputerowo stworzoną księżniczkę. Firma skomentowała plotki.

Zwykle nie odnosimy się do teorii fanów i prasowych spekulacji, ale tym razem zrobimy wyjątek. Zapewniamy, że Lucasfilm nie ma żadnych planów, żeby cyfrowo wskrzesić Carrie Fisher w roli księżniczki lub generał. Carrie Fisher była, jest i zawsze będzie członkiem naszej rodziny. Była nie tylko naszą księżniczką i generałem, ale też naszą przyjaciółką. Wciąż cierpimy po jej stracie. Pielęgnujemy jej spuściznę i dążymy do tego, by uszanować wszystko, co dała "Gwiezdnym wojnom" - czytamy na starwars.com.

Wygląda na to, że nie będzie powtórki z "Łotra 1". W filmie na kilka sekund pojawiła się młoda księżniczka Leia, co stanowiło pomost między tą częścią, a "Nową nadzieją". Kilkukrotnie na ekranie można było też zobaczyć cyfrowo stworzonego Tarkina, którego oryginalny odtwórca, Peter Cushing, umarł w 1994 roku.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić