Śmiertelny atak rekina na popularnej wyspie w Australii. Nie żyje mężczyzna
38-letni mężczyzna padł ofiarą rekina podczas pływania w pobliżu wyspy Rottnest w Australii Zachodniej. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej, jego życia nie udało się uratować.
Według informacji przekazanych przez miejscową policję, w sobotę przed godz. 10 na wybrzeżu Australii Zachodniej doszło do dramatycznego zdarzenia. Ofiarą ataku rekina padł 38-letni mężczyzna, którego personalia nie zostały podane do wiadomości publicznej. Pływał on przy rafie w pobliżu wyspy Rottnest, oddalonej o ok. 30 km od Perth.
Bezwzględność oceanu
Jak relacjonuje serwis ABC News, po ataku ofiara została przetransportowana łodzią na brzeg, gdzie ratownicy podjęli próbę ratowania jego życia za pomocą resuscytacji. Niestety, mimo ich wysiłków, mężczyzny nie udało się uratować. Policja w oświadczeniu poinformowała o tragicznym finale tego incydentu.
Wystarczy jeden gest. Ekspert mówi, jak uniknąć ataku rekina
Rottnest Island jest znaną destynacją wśród turystów, przyciągając zarówno miłośników nurkowania, jak i wędkowania. Miejsce to słynie z wraku statku Mira Flores oraz uroczych kuok, nazywanych "najszczęśliwszymi zwierzętami świata".
Zagrożenie rekinów w Australii
Sobotni atak to już drugi śmiertelny przypadek w Australii w tym roku. Wcześniej, na początku roku, w Zatoce Sydney rekin zaatakował chłopca. Chociaż ataki rekinów najczęściej zdarzają się na wschodnim i południowo-wschodnim wybrzeżu kraju, żaden z poprzednich incydentów nie miał tragicznych konsekwencji.
Według Australijskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej rocznie dochodzi tam średnio do 20 takich ataków, co przypomina o niebezpieczeństwach, jakie mogą czekać na amatorów wodnych sportów. Turystom oraz mieszkańcom zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności.