Wpadka doradcy Trumpa. Niechcący wyjawił plan rozmieszczenia wojsk

W czasie konferencji prasowej na temat kryzysu w Wenezueli dziennikarzom najwięcej "powiedział" notatnik Johna Boltona, doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA.

Obraz
Źródło zdjęć: © Forum | REUTERS / Jim Young
Dagmara Smykla-Jakubiak

Ujawnił możliwy następny krok administracji Trumpa w kryzysie wenezuelskim. John Bolton i sekretarz skarbu Steven Mnuchin ogłosili nałożenie sankcji na państwową spółkę naftową PDVSA w Wenezueli. W ten sposób Stany Zjednoczone chcą zwiększyć presję na prezydenta Nicolasa Maduro. Przez nieuwagę Boltona media dowiedziały się także o planach, które zdecydowanie nie miały być ujawnione.

Doradca Donalda Trumpa nie zasłonił swoich notatek. Trzymał je w czasie konferencji, a dociekliwi fotografowie mogli bez większego problemu odczytać napis: "5000 żołnierzy do Kolumbii".

Obraz
© Forum | REUTERS/Jim Young

Jak powiedział pan prezydent, wszystkie opcje są na stole - powiedziała rzecznik Białego Domu, pytana o notatkę Boltona.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie skomentowała wpadki. Źródła Fox News poinformowały, że władze Stanów Zjednoczonych rozważają rozmieszczenie amerykańskich wojsk u sąsiadów Wenezueli, ale decyzja nie została jeszcze podjęta. Z kolei urzędnik z Departamentu Obrony USA, z którym rozmawiało CNN twierdzi, że takich planów nigdy nie było.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Trump młodym sportowcom podał na obiad fast food.

Wybrane dla Ciebie