Zabicie Kima to ich cel. Siły specjalne Korei Południowej już trenują

Południowokoreańska armia zmieniła strategię. Generałowie przedstawili ją zaledwie kilkanaście godzin przed głośną próbą rakietową Pjongjangu.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA

Komandosi mają przeniknąć na teren wroga i zabić Kim Dzong Una. Zakładają to nowe plany Seulu przygotowane na wypadek wojny konwencjonalnej z Koreą Północną. Celem sił specjalnych mają być również inni ważni członkowie komunistycznego reżimu. Południowokoreańscy żołnierze już ćwiczą nowe zadania. Zgładzenie przywódców w Pjongjangu miałoby znacznie ułatwić pokonanie pozbawionych liderów sił komunistów.

Korea Południowa zaktualizowała również cele wojskowe. Nowe plany wyznaczają tysiąc miejsc, na które - w momencie rozpoczęcia konfliktu przez Kima - spadną pociski i rakiety za Południa. Wśród nich są instalacje jądrowe na Północy - informuje "The Telegraph".

Tuż po ogłoszeniu nowej strategii Kim Dzong Un dał znać o sobie. Południowokoreański prezydent zapoznał się z planami armii na kilkanaście godzin przed wystrzeleniem rakiety, która przeleciała nad japońską wyspą Hokkaido. Nie ma jednak pewności, czy próba rakietowa Kima miała związek z wydarzeniami w Seulu.

Nasze wojsko musi być gotowe do błyskawicznej reakcji na atak sąsiada, który przekroczy granicę i skieruje się w stronę naszej stolicy - powiedział prezydent Moon Jae-in, wydając polecenie ministrowi obrony, by wdrożył nową strategię w życie.

Koreańczycy z Południa zmieniają plany w obawie przed wojną. Gdyby wybuchła konwencjonalna, Kim swoją artylerią rozmieszczoną wzdłuż strefy zdemilitaryzowanej między obu krajami mógłby sięgnąć nawet Seulu. Nie mówiąc o setkach czołgów i piechocie, która mogłaby opanować znaczne połacie Korei Południowej, zanim z odsieczą zdążyliby przyjść Amerykanie.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia