28-latka prawie padła ofiarą oszusta. Wiadomo, co ją uchroniło

6

28-letnia kobieta pod naciskiem oszusta podszywającego się pod pracownika banku udała się do jednej z placówek bankowych w celu wypłaty pieniędzy. Kolejnym krokiem miała być wpłata całej kwoty we wpłatomacie przy wykorzystaniu kodu Blik. Na szczęście w porę się zorientowała, że coś jest nie tak.

28-latka prawie padła ofiarą oszusta. Wiadomo, co ją uchroniło
Pieniądze polskie (Pixabay)

Niewiele brakowało, a 28-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego straciłaby 4000 złotych. Wszystko zaczęło się od tego, że kobieta odebrała telefon rzekomo od pracownicy banku.

Kobieta zapytała 28-latkę, czy zgadza się na wypłatę udzielonej na jej koncie pożyczki. Zdziwiona informacją 28-latka kategorycznie odmówiła zgody i oznajmiła, że zgłasza sprawę na Policję. Rzekoma pracownica banku przewidziała i taką ewentualność, powiedziała, że ułatwi jej kontakt z policjantem.

Po chwili 28-latka miała "kolejne połączenie". To typowe zagranie oszustów. Często zachęcają ofiary do wybrania numeru alarmowego bez wcześniejszego rozłączenia się, co skutkuje tym, że poszkodowany ma złudne poczucie bezpieczeństwa, myśląc, że dodzwonił się na policję. W rzeczywistości rozmawia z kolejnym oszustem.

Tym razem w słuchawce usłyszała głos mężczyzny, który powiedział, że jest policjantem i zapoznał się z całą sytuacją. Wskazał również godzinę, o której 28-latka ma zgłosić się na policję - czytamy w komunikacie policyjnym.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Bastion PiS" o dokonaniach Ziobry. Wyborcy mocno podzieleni

Oszustwo! Kobieta zorientowała się w ostatniej chwili

Po chwili znów zadzwoniła kobieta, która wcześniej rozmawiała z pokrzywdzoną. Oznajmiła, że 28-latka nie straci pieniędzy z udzielonej pożyczki, jeżeli wypłaci całą kwotę, a następnie... wpłaci pieniądze we wpłatomacie.

Mieszkanka naszego powiatu uwierzyła w tę historię i wykonała zalecenia. Poszła do banku i dokonała wypłaty. Następnie udała się pod bankomat, gdzie miała czekać na przekazanie kodu Blik do wpłaty - podali mundurowi.
Czekając na kod na ekranie bankomatu zobaczyła informację - ostrzeżenie przed oszustami, którzy podają się za policjantów lub ochronę. Wtedy 28-latka zaczęła analizować historię, która jej się przydarzyła i doszła do słusznego wniosku, że próbowano ją oszukać. Zrezygnowała z wpłacania pieniędzy, o sprawie powiadomiła prawdziwych policjantów - zauważyli.

Funkcjonariusze przypomnieli, że oszuści używają różnych sztuczek, by uzyskać korzyści (m.in. finansowe). "Nie wykonujmy poleceń oszustów. Nie wpłacajmy pieniędzy na wskazywane przez nich konta" - podsumowano.

Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić