Wróć na
oprac. Martyna Kośka
|

Biedronka będzie zwalniać pracowników. Wszystko przez słynną promocję

216
Podziel się

Nie tylko klienci Biedronki, ale również pracownicy skorzystali z nietypowej promocji, w której najdroższe produkty z koszyka były za darmo. Szybko okazało się, że to błąd informatyczny. Pracownicy, którzy zamiast bronić firmy, chcieli nieuciwie skorzystać z promocji, teraz tracą pracę.

W kwietniu Biedronka zorganizowała promocje, której szybko pożałowała
W kwietniu Biedronka zorganizowała promocje, której szybko pożałowała
bCXtVIrp

To miała być gratka dla tych, którzy lubią robić nocne zakupy. W nocy 26 kwietnia Biedronka zaprosiła na promocję pod nazwą "Biała noc". Zasady proste: klient wkłada do koszyka co najmniej 20 produktów i nie płaci za trzy najtańsze. Coś jednak poszło nie tak i system dawał w gratisie najdroższe towary. Ci, którzy szybko się zorientowali, mieli kilka godzin na to, by jeździć po kolejnych sklepach i kupować elektronikę, kosmetyki czy droższe produkty spożywcze.

Z promocji skorzystała też część pracowników. Dziś wiedzą, że błąd popełnili zarówno informatycy, jak i oni sami, biorąc udział w promocji, ale wtedy myśleli, że to kolejna promocja, której nie warto przepuścić.

bCXtVIrr

Tak jak pan Jarosław, pracownik ochrony w Biedronce w Aleksandrowie Kujawskim. Choć miał umowę na trzy lata, prawdopodobnie firma pożegna się z nim 1 czerwca.

Obejrzyj: Zakaz handlu w niedziele. "Solidarność" nie pozwoli nawet na czasowe poluzowanie

Nie rozumiem, dlaczego chcą mnie zwolnić. Zrobiłem zakupy jak każdy klient sklepu, byłem już po godzinach swojej pracy. Codziennie robię zakupy w tym sklepie i dotąd nikomu to nie przeszkadzało, że zostawiam tam część swojej wypłaty. Dlaczego nie mogłem więc zrobić zakupów tego dnia? – żalił się w rozmowie z money.pl.

Nie jest jedyną osobą, wobec której firma wyciągnęła konsekwencje. Jak ustalił money.pl, część zwolnionych osób (głównie kierownicy i kasjerzy) dostała wypowiedzenia z pracy z zachowaniem okresu wypowiedzenia, inne dostały nagany z wpisem do akt pracowniczych.

bCXtVIrx

Serwis dotarł do uzasadnienia zwolnienia jednego z pracowników, który chce pozostać anonimowy. Mowa jest w nim o utracie zaufania do pracownika w związku z nierzetelnym wykonywaniem przez niego obowiązków służbowych. Władze spółki zarzuciły podwładnym, że ci nie powiadomili w nocy serwisu technicznego firmy (helpdesku) o błędzie w systemie oraz sami skorzystali, kupując za bezcen drogie towary.

Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ "Solidarność", jest bardzo zdziwiony nerwową reakcją Jerónimo Martins. - Apelujemy do pracodawcy, by przemyślał swoje nieetyczne i niesprawiedliwe postępowanie wobec zwalnianych osób - powiedział związkowiec.

Zwrócił uwagę na to, że niektórzy pracownicy próbowali alarmować helpdesk, że są problemy, ale w środku nocy nic to nie dało. - Na poziomie sklepu nie można zmienić cen, one są programowane centralnie - tłumaczył Bujara. - Jak ci ludzie mieli powstrzymać sprzedaż? Zamknąć sklepy? Wówczas pracodawca zwolniłby ich za jeszcze większe starty - podkreśla.

bCXtVIry

Zresztą części pracowników nie można odmówić dobrych chęci. W niektórych sklepach podejmowali decyzje o chowaniu do magazynu najdroższych produktów.

Sławomir Paruch, radca prawny i partner zarządzający w kancelarii prawa pracy PCS Paruch Chruściel Schiffter nie ma dobrych wiadomości dla pracowników, którzy skorzystali z promocji. Nie ma wątpliwości, że Jerónimo Martins miało prawo zwolnić pracowników nawet w trybie dyscyplinarnym, bo błąd informatyczny to jedno, ale udział w procederze zakupu po zaniżonych cenach to już poważne przewinienie. A "udziałem w procederze" była już choćby sama bierna obserwacja nieprawidłowości przy naliczaniu cen.

Nie zgadza się z argumentem związków zawodowych, że pracownicy to też klienci i że mogli zrobić zakupy jak każdy. Jego zdaniem dopuścili się tym samym ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych.

Jeśli pracownik był świadom, że pracodawcy wyrządzona jest szkoda i nie zareagował odpowiednio, kiedy najdroższy towar był wykupowany po najniższej cenie, naruszył podstawowe obowiązki pracownicze. Jego obowiązkiem było zablokowanie dalszej sprzedaży – wyjaśnia.

bCXtVIrz

Serwis money.pl poprosił Jerónimo Martins o zajęcie stanowiska. Nie otrzymał dotąd komentarza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bCXtVIrS
KOMENTARZE
(216)
MOHER
4 miesiące temu
KOŃ WINIEN ŻE WÓZ SIĘ WYWRÓCIŁ A NIE WOZNICA.PONADTO Z RÓŻNICY CEN MIEDZY PÓŁKAMI A KASĄ BIEDRONKA SŁYNIE.
klik
4 miesiące temu
No tak winni pracownicy bo skorzystali z okazji
TRZAmyśleć
4 miesiące temu
a wystarczyło podsyłać tzw. "słupy" :D
bCXtVIrT
Basia
4 miesiące temu
jeronimo martins ojojoj coś poszło nie tak? jaka szkoda! prezes nie będzie miał na wakacje? albo na nowy kolejny jacht albo odrzutowiec? to powinno pozostać bez echa nawet. Biedronka wstydź się!
ToM
4 miesiące temu
W sądzie powinni wygrać. Wszystko odbyło się zgodnie z warunkami jakie ustaliła Biedra. Jak chcą szukać winnego to niech szukają programisty, który taką promocje ustawił. A na poważnie to była pierwsza prawdziwa promocja w Polsce, a nie ściema z obniżaniem ceny o 5% lub dopisywaniem wyższej przekreślonej.
Najnowsze komentarze (216)
~kwadrat
3 miesiące temu
To tylko wierzchołek góry lodowej, można by pisać długo a i tak jeśli nie będzie interwencji związków zawodowych lub ochrony pracowników przez prawo pracy to się nic nie zmieni... To co się dzieje w centrach dystrybucyjnych i jak są traktowani kierowcy przewoźników pracujących dla Biedry woła o pomstę do Nieba !!! Wszędzie nadużycia i państwo w państwie system iście patologiczny !! Mamy rok 2020 a dalej służalczość w imię czego?? TAKIM NARODEM niestety jesteśmy nie szanujemy samych siebie a obcych w " garniturach " Nic się nie zmieni bo przyjdą Ci co mówią Ja nie paniemaju i wszystko wróci tak jak było!!! Żalll
Anna
4 miesiące temu
Górze radzę się zainteresować nawet w nocy co na dole słychać. Wszyscy za to odpowiadają. Góre też należy zwolnić....
Anna
4 miesiące temu
LOJALNOŚĆ - tego w szkole nie uczą
Pracownik.
4 miesiące temu
U nas na sklepie wyglądało to tak: kaiser gdy tylko zorientował się, co się dzieje powiadomił o tym prowadzącego zmianę. Zastępca kierownika, nowy u nas na sklepie, dzwonił gdzie tylko mógł, próbując o tym powiadomić tzw. "górę". Oczywiście w środku nocy nigdzie się nie dodzwonił. Zdesperowany dzwonił po sklepach w regionie i ostrzegał innych prowadzących zmianę na sklepach przed źle wprowadzona promocją do systemu. Tyle mógł i tyle zrobił. A i tak niedługo po tym poleciało kierownictwo sklepu. W tym ten chłopak który prowadził wtedy zmianę. Ja przyszłam rano wtedy do pracy, chyba na 5 tą i dostałam dyspozycje, ze non-food mam rozliczać na drugi paragon. Czyli nadal promocja źle była ustawiona w systemie. Ale to nie pierwszy raz, nie pierwsza tego typu wpadka. Pierwsza na tak duże pieniądze. Tyle. Ile razy promocja miała obowiązywać od tego i tego dnia, a wchodziła nie o 5 tej, czy 6 tej, jak był otwarty sklep tylko np o 9tej lub 10tej. Na mniejsze kwoty, bo np promocja na banany. Nam kasjerom się obrywało od klientów, czasem w bardzo niewybrednych słowach, choć my niczemu nie jesteśmy winni. Nie wypracowali żadnej procedury, gdzie można by zgłaszać takie błędy, tak by były naprawiane w parę chwil, góra kilka minut. I teraz afera, bo tym razem to nie klient stracił, tylko firma? Bo jakiś pracownik też skorzystał? Nikt z naszego sklepu, ale z tego co czytam, to byli i tacy. Gdyby tzw. "góra" zareagowała, gdy klientom nie wchodziła promocja na banany do 10 rano, i wprowadziła odpowiednie procedury, nie było by takiej afery i strat. Wiec kto tu tak naprawdę coś zawalił? Kto powinien się tłumaczyć? To nie byłby zły pracodawca, ale naprawdę wiele tam trzeba zmienić. Nie powinny ścigać pracowników, bo tych parę czystek i zwolnień niczego nie zmieni tak naprawdę. Powinni stworzyć normalne warunki pracy na każdym ze szczebli. Póki co przykrywa się procedurami coś co za ładnie nie pachnie. Stało się, ale ten kryzys albo coś w tej firmie wreszcie zmieni, albo, poleci parę głów do następnej takiej wpadki, a tak naprawdę nic się nie zmieni. Niefajnie tam się pracuje, procedury sa tylko wtedy, gdy uderzają w pracownika. Znikają w cudowny sposób te które go mają chronić, choćby przed czymś na kształt mobbingu. Wiele by mówić. Powiem na koniec jedno. U nas na sklepie sprawdzili się wszyscy. Był początek korona-wirusa, lęk o swoje i bliskich zdrowie, zero zabezpieczeń i co? Nikt nie brał zwolnień, jak trzeba było zostać, gdy klienci nagle tłumem postanowili wykupić wszytko co jest w sklepie, zostaliśmy wszyscy, nawet bez możliwości odkażania rąk na kasie. Gdy nas dzieli na grupy, które mają się nie spotykać, gdy zmiany w grafiku były codziennie, bo sklep z dnia na dzień zmieniał strategie jak długo będzie otwarty, nikt nie marudził. I wile więcej. I po tym wszystkim czystki i jazda po dołach hierarchii? Jedyni winni, bo znalazło się paru? Firma zamiast szukać winnych, powinna naprawić swoje błędy i szanować pracownika, który był lojalny w tym trudnym okresie. A nie szukać winnych i przykrywać własne błędy zamienianiami na samym dole hierarchii. Inaczej nadal będą gadać, że pracować w bierdze to wstyd... Chyba nie ten kierunek, w tym nieopłacalny dla firmy. Tyle. A wiele trzeba naprawiać, w tym procedury, które działają tylko w jedną stronę, niestety.
podły
4 miesiące temu
są tak samo winni jak ci, co brali kredyty
Aqq
4 miesiące temu
A jak przed laty pracowników traktowali prawie jak niewolników zmuszając do nadgodzin za które nie płacili? To było uczciwe? Teraz chcą uczciwości od pracowników?
kot
4 miesiące temu
Ukarane ewentualnie powinien ten co ustawił "informatycznie" promocję. Ten gość nikogo nie okradł !!!!Kupił towar za pieniądze.
Stonka
4 miesiące temu
Niech zwalniają. Już widzę jak nowi ludzie tam chcą pracować, walą drzwiami i oknami
bCXtVIrL
kiki
4 miesiące temu
syf i kiła i mogiła w tych sklepach. Nie rozumiem co takiego atrakcyjnego jest w tej BIEDRONCE
kiki
4 miesiące temu
syf i kiła i mogiła w tych sklepach. Nie rozumiem co takiego atrakcyjnego jest w tej BIEDRONCE
cichy
4 miesiące temu
Ciekawe czy programiści ponieśli karę i jaką ??????????????????
Qik
4 miesiące temu
Niema brudniejszych sklepów niź biedro
Kama
4 miesiące temu
Wreszcie Biedronka zrobiła prawdziwą promocję. Tak powinny wyglądać promocje, a nie jakieś ochłapy za śmieszne pieniądze, które się nie sprzedają to oni promocję robią... ludzi w konia robić to fajnie...odwrotnie to już nie działa ?!
Lol
4 miesiące temu
I bardzo dobrze! Nachlali się? To teraz na bruk!
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić