Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MDO
|

Lidl znów to robi. Trudno ominąć te promocje

14
Podziel się:

Lidl regularnie wdraża nowe akcje promocyjne. W czwartek obowiązywać zaczęła nowa oferta, dzięki której można sporo zaoszczędzić. Co tym razem dostaniemy taniej niż zazwyczaj?

Lidl znów to robi. Trudno ominąć te promocje
Lidl (Getty Images, Jaap Arriens)

Lidl stara się różnicować swoją ofertę. Na sklepowych półkach znajdziemy nie tylko artykuły spożywcze, ale również ubrania i rzeczy do domu. Poza tym dyskont sprzedaje kosmetyki. Część z nich postanowiono objąć niemałą zniżką.

Zasady promocji są banalne. Przy zakupie dwóch wybranych produktów, trzeci (najtańszy lub w tej samej cenie) dostaniesz za złotówkę. W akcji uczestniczą wszystkie żele pod prysznic, płyny do kąpieli czy produkty marki Colgate.

Na czym konkretnie można zaoszczędzić? Wśród przecenionych pozycji znalazł się między innymi żel pod prysznic nasycony nektarem włoskich fig. To produkt marki Ziaja. Uwagę przykuwa poza tym Dove Deeply Nourishing. Ten żel skutecznie nawilża i odżywia nawet bardzo suchą skórę.

Spośród produktów Colgate wyróżnia się natomiast pasta do zębów Natural Extracts Charcoal&Mint. Ten specyfik zawiera naturalny węgiel, który charakteryzuje się działaniem wybielającym.

Z akcji "trzeci produkt za złotówkę" nie będzie można skorzystać zbyt długo. Potrwa ona tylko do soboty (20 sierpnia).

Zróżnicowana oferta Lidla

Lidl już od dłuższego czasu stara się mocno różnicować swój asortyment. Ta popularna sieć przede wszystkim sprzedaje oczywiście artykuły spożywcze. W ofercie pojawiają się jednak również m.in. przybory do domu czy też odzież.

Każdego dnia firma Lidl Polska dąży do tego, aby zapewniać klientom artykuły wysokiej jakości, w atrakcyjnych, niskich cenach, wyprodukowane w sposób zrównoważony. Postępujemy w myśl idei "Więcej na radość z życia". Dążymy do tego aby nasi klienci dokonując zakupów w sklepach Lidl, dzięki oszczędności czasu i pieniędzy, mieli więcej aby cieszyć się życiem tak jak lubią - wyjaśnia Lidl na swojej stronie internetowej.

Zobacz także: "Obawiam się grudnia". Kuczyński o trzech czynnikach, które mogą znów podbić inflację
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(14)
Maryla
miesiąc temu
Ostatnio tam nic fajnego nie znalazłam, ale za to roombe kupiłam w okazyjnej cenie :)
konik
miesiąc temu
W Lidlu tez mi zwalą, tak jak w Dino?? Tylko ładną panią proszę.. dziękuję..
Chętny
miesiąc temu
Rybki w promo?
economy
miesiąc temu
Inflacja często opisywana jest jako ukryta forma opodatkowania. Rząd wywołuje ją drukując pieniądze, więc choć formalnie stawki podatków nie rosną, to zamiast tego rosną ceny. Pusty pieniądz zwiększa popyt na towary, ale nie nadąża za nim wzrost podaży. 100 mld zł dodrukowane Od 19 marca do końca czerwca NBP za dodrukowane pieniądze skupił obligacje skarbowe za 50,8 mld zł oraz obligacje BGK i PFR za 45,4 mld zł. I tyle właśnie pieniędzy przybyło w obiegu. Żeby nie być gołosłownym, od lutego do maja według danych NBP podaż pieniądza M3 wzrosła o aż 139 mld zł, czyli o 8,8 proc., z czego ilość pieniądza gotówkowego w obiegu przyrosła o 53 mld zł (+23 proc.). I to wszystko przy prawie pewnym spadku gospodarki. Innymi słowy gospodarka produkuje mniej, a pieniądza jest na rynku coraz więcej. Nowy pieniądz nie ma pokrycia w realnych zmianach ekonomicznych, więc działa inflacyjnie.
;(((
miesiąc temu
Rząd w piątek pokazał statystyki, które stosunkowo rzadko są prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny. Wszystko po to, by pokazać, jak bardzo korzystny jest Polski Ład. Przy okazji wyszło na jaw, że 2,6 mln Polaków zarabia poniżej tegorocznej płacy minimalnej, a nawet blisko 70 proc. z nas może pomarzyć o tym, co GUS nazywa "średnią krajową".
;(((
miesiąc temu
W 2020 r. odnotowano wzrost odsetka osób skrajnie ubogich z ok. 4% osób w 2019 r. do ok. 5% przy wyraźnym spadku poziomu wydatków gospodarstw domowych. Pogorszenie się sytuacji materialnej części gospodarstw domowych i wzrost ubóstwa skrajnego w Polsce 2 mln Polaków ma 640 zł miesięcznie. Wielu pracuje, a i tak żyje w biedzie 1,93 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie, co oznacza, że nie stać ich na zaspokojenie podstawowych potrzeb: kupno pożywienia, butów, nie mówiąc już o ogrzewaniu. Muszą wybierać.
pl.
miesiąc temu
Państwowy Dług Publiczny na koniec pierwszego kwartału 2022 r. spadł do nieco ponad 1 bln 137 mld zł. Natomiast dług liczony według metodologii unijnej wzrósł ponad 1 bln 415 mld zł.
przeciek
miesiąc temu
Niemcy w ostatnich tygodniach wykupują złoto w naszym kraju i wracają z nim do domu. "Obserwujemy ostatnio znaczący wzrost zakupów złota przez obywateli Niemiec, którzy przyjeżdżają specjalnie do Polski, by kupować produkty z tego kruszcu" — informuje Mennica Skarbowa.
...
miesiąc temu
Minister rolnictwa przyznaje: czekają nas podwyżki cen chleba, ale nie będzie kosztował 10 zł, tylko max 9,99 zł. – Nie będzie chleba po 10 zł na jesieni. Mogą być ruchy cenowe rzędu 20– 30 proc., to nie jest mało, ale jednak to nie jest ponad dwa razy drożej – mówił w rozmowie z "DGP" wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk zapytany o ceny chleba w sezonie jesienno-zimowym.
de facto
miesiąc temu
Wyhodowaliśmy w Polsce własną uporczywie wysoką inflację – mówi w rozmowie z Business Insiderem. Tego zdania jest zresztą większość ekonomistów. W Polsce rośnie ciągle pensja minimalna, rosną wydatki na cele socjalne, długo mieliśmy ostrożną politykę wobec stóp procentowych. Z jednej strony nakręciło to inflację do obecnych poziomów. Z drugiej, jak podkreśla Benecki, przez to wszystko nie ma za bardzo jak teraz walczyć ze wzrostem cen. – Będziemy musieli długo "sprzątać po inflacji", utrzymując zbyt wysokie stopy na dużo wyższym poziomie niż kraje bogatsze, które przecież chcemy gonić – mówi ekspert ING. Ceny będą rosnąć coraz szybciej, a pensje już niekoniecznie. Może się zwiększyć bezrobocie. Słowem – Polacy będą coraz biedniejsi.
observer
miesiąc temu
Rząd oszukuje społeczeństwo. Inflację podlewa benzyną – mówi ekonomista dr Sławomir Dudek Przed wyborami rząd chce w dwa lata (2022-2023) zwiększyć bieżące wydatki (bez inwestycji) o 22 proc. Nie mówi jednak, skąd weźmie na to pieniądze. A skądś musi, bo swoich nie ma. Jednak przeciętny wyborca ma wrażenie, że rząd mu coś daje. Przez polityczną propagandę bardzo ciężko będzie się wyrwać z tej populistycznej pułapki – twierdzi dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju, który finansami publicznymi w Ministerstwie Finansów zajmował się ponad 20 lat
;(((
miesiąc temu
Szkoda, że chrustu nie ma w promocji.
Kaszebe
miesiąc temu
Dziękuję ale znowu nie kupię czegoś co jest aż tak bardzo rozwodnione do konsystencji wody. I co z tego że jest tańsze a ludzie przepłacają.
Szpak
miesiąc temu
Żel pod prysznic nasycony nektarem włoskich fig??? Nie zasnę tej nocy.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić