Mówią jednym głosem. Cios dla seniorów

Na antenie RMF FM zorganizowana została debata gospodarcza. W dyskusji udział wzięli: jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen i założyciel, a zarazem były szef Nowoczesnej Ryszard Petru. Politycy byli jednomyślni choćby w sprawie dodatkowych emerytur.

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Matej Kastelic

Debatę gospodarczą w RMF FM prowadzili Krzysztof Berenda i wicenaczelny "Dziennika Gazety Prawnej" Marek Tejchman. W trakcie dyskusji pojawiło się sporo interesujących wątków. Poruszony został choćby temat waloryzacji 500 plus.

Nie można podnosić 500+. Nie można waloryzować tej kwoty - mówił Sławomir Mentzen, zauważając jednocześnie, że z czasem inflacja zjada to świadczenie.

Następnie podkreślił, że świadczenie wcale nie przynosi oczekiwanych efektów. - Mamy bardzo niską demografię, współczynnik wynosi obecnie 1,26 i jest niższy, niż przed wprowadzeniem 500+. Program nie zdaje rezultatu - kontynuował.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

“Nie będziemy prosić się jak kundel”. Ziobrysta ostro o KE 

Ryszard Petru mówił natomiast, że konieczne jest wprowadzenie progu dochodowego. Wszystko po to, by tylko osoby niezamożne otrzymywały świadczenie.

Dzisiaj 25 proc. pieniędzy z 500+ trafi do 20 proc., najbogatszych Polaków - spostrzegł w RMF FM.

Dosadne stanowiska ws. 13. i 14. emerytury

Ryszard Petru i Sławomir Mentzen zaprezentowali również bardzo dosadne stanowiska ws. 13. i 14. emerytury. Ich słowa nie są korzystne dla seniorów.

13. i 14. emerytur nie powinno być. Emerytury nie mogą być prezentami. Emerytura ma być z moich składek. Ważne, żeby były wyższe wynagrodzenia, a emerytury waloryzowane i przez to wyższe. 13. i 14. (emerytury - przyp. red.) muszą zostać zlikwidowane - mówił Petru.
Oczywiście, że trzeba zlikwidować (13. i 14. emeryturę - przyp. red.). Stopa zastąpienia to jest 54 proc. Młodzi, którzy przejdą na emeryturę za 30-40 lat, dostaną 20-25 proc. ostatniego wynagrodzenia. Nie ma powodu, by teraz w podatkach dopłacali do emerytów, którzy mają teraz 54 proc. wynagrodzenia - podkreślał natomiast Mentzen.
Wybrane dla Ciebie