Nawet 17 tys. zł miesięcznie. Szukają kobiet do pracy we Włoszech

Zamożne rodziny w Rzymie i Mediolanie we Włoszech szukają niań z wykształceniem i językami. Jak podaje "Fakt" oferują nawet ok. 17 tys. zł miesięcznie, mieszkanie, wyżywienie i wspólne wyjazdy.

.Nawet 17 tys. zł miesięcznie. Szukają kobiet do pracy we Włoszech
Źródło zdjęć: © Pixabay
Jakub Artych

Praca jako niania za granicą to nie tylko sposób na zarobek, ale również możliwość poznania nowej kultury, języka i zdobycia cennego doświadczenia. Jednym z popularnych kierunków wśród Polek, które poszukują pracy, są Włochy.

Przedsiębiorcy, lekarze i prawnicy z Italii coraz częściej zatrudniają nianie w modelu "premium", łącząc opiekę z edukacją. Jak podaje "Corriere della Sera", który cytuje "Fakt, poza pensją zapewniają pełne utrzymanie, a oczekiwania obejmują zarówno codzienną opiekę, jak i aktywne wsparcie rozwoju dziecka.

W standardowych ofertach stawki godzinowe we Włoszech mieszczą się zwykle między 8 a 15 euro (34-64 zł). W segmencie "premium" zarobki są zdecydowanie wyższe: od 3 tys. do 4 tys. euro miesięcznie, co odpowiada ok. 13 tys -17 tys. zł.

Oprócz pieniędzy liczy się też jakość pracy - rodziny chcą, by opiekun nadzorował postępy w nauce i organizował rozwijające aktywności.

Poszukiwani są kandydaci z kierunkowym wykształceniem: pedagogika, psychologia, wychowanie przedszkolne lub edukacja wczesnoszkolna. Dużym atutem jest znajomość języków obcych, zwłaszcza angielskiego lub francuskiego, która umożliwia dzieciom codzienny kontakt z drugim językiem.

Większość ofert zawiera zakwaterowanie w domu pracodawcy oraz pełne wyżywienie. Nianie często podróżują z rodziną - zarówno w sprawach służbowych, jak i na wakacjach. W zamian oczekuje się pełnej dyspozycyjności, także w weekendy, oraz zachowania dyskrecji.

Przyjęcie pracy bywa powiązane z klauzulami poufności. Zwykle zobowiązują one do całkowitej prywatności i niewykorzystywania wizerunku dzieci w mediach społecznościowych. Takie zapisy są standardem w przypadku rodzin o wysokim statusie i mają chronić ich prywatność.

Oferty na wielu serwisach

Według portalu money.it, oferty dla wykwalifikowanych niań rzadko trafiają na popularne serwisy ogłoszeniowe. Rekrutacją zajmują się wyspecjalizowane agencje działające m.in. w Mediolanie i Rzymie, takie jak "Nanny & Butler" czy "Perfect Household Staff". Równolegle funkcjonują platformy internetowe, np. "Sitly" i "Yoopies", jednak w segmencie premium to agencje najczęściej prowadzą nabór.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 07.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 07.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
Ciężarna matka żegnała syna. Chwilę później zginęła w katastrofie
Ciężarna matka żegnała syna. Chwilę później zginęła w katastrofie
Przyjechał po wnuka do szkoły. Policja szybko wkroczyła do akcji
Przyjechał po wnuka do szkoły. Policja szybko wkroczyła do akcji
Tragedia koło Kielc. Znaleziono ciało 19-letniego Jakuba
Tragedia koło Kielc. Znaleziono ciało 19-letniego Jakuba
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz