Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. KBB
|

Niemcy muszą zwrócić pieniądze. Pobierali nielegalne opłaty za autostrady

10
Podziel się:

1 października mają ruszyć wypłaty pieniędzy z Niemiec – muszą zwrócić część opłat pobieranych za przejazdy autostradami. Za nielegalne uznał je Trybunał Sprawiedliwości UE. Do zwrotu są miliony euro.

Niemcy muszą zwrócić pieniądze. Pobierali nielegalne opłaty za autostrady
Niemcy muszą zwrócić część opłat za przejazdy autostradami (NurPhoto via Getty Images, NurPhoto)

Prawie rok temu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że Niemcy nielegalnie pobierali opłaty od przewoźników. Chodzi o to, że do opłat wliczano koszty utrzymania policji drogowej. TSUE uznało, że ten element opłaty był nielegalny. Wszyscy przewoźnicy, którzy takie opłaty uiszczali, mogą występować o zwrot – oczywiście tylko tej części, która szła na niemiecką policję drogową.

Wnioski o zwrot można składać od 1 października. Według wyliczeń dziennika "Rzeczpospolita" zwrot za przejazd 100 tys. km autostradami przez auto o DMC 12 ton spełniającego normy Euro 6 sięgnie 1,5 tys. euro z pierwotnie zapłaconych 9,3 tysiąca.

Zobacz także: Pościg za nieprzytomnym kierowcą tesli. Samochód pędził na autopilocie

Niemcy chcą też ograniczyć prędkość

Niezależnie od tego, w Niemczech trwa ostra dyskusja nad wprowadzeniem ograniczeń prędkości na autostradach. Za wprowadzeniem ograniczenia prędkości do 130 km/h na niemieckich autostradach opowiadają się partie lewicowe, Zieloni oraz SPD. Argumentują, że wolniejsza jazda zwiększa bezpieczeństwo na drodze i jednocześnie przeciwdziała zmianom klimatycznym, obniżając emisję szkodliwego dla środowiska CO2.

Natomiast politycy z partii liberalnych i konserwatywnych twierdzą, że wpływ ograniczenia prędkości na emisję CO2 byłby stosunkowo niewielki, a co najważniejsze – wraz "z ograniczeniem prędkości traci się cząstkę indywidualnej wolności".

O tym, że ograniczenie prędkości byłoby dobre dla zdrowia, bezpieczeństwa i klimatu, przekonują profesorowie Stefan Bauernschuster i Christian Traxler, cytowani na łamach "Focusa". "Szereg badań empirycznych wykazało, że zanieczyszczenie powietrza powodowane przez ruch samochodowy prowadzi do niemałych problemów zdrowotnych, zwłaszcza w przypadku dzieci" - piszą.

Jak dodają eksperci, "blisko 15 mln ludzi w Niemczech mieszka w promieniu 2 km od odcinka autostrady bez ograniczeń prędkości. (…) Znaczna część populacji mogłaby bezpośrednio skorzystać na redukcji emisji". W oparciu o dane Federalnej Agencji Środowiska eksperci doszli do wniosku, że ograniczenie prędkości do 130 km/h miałoby taki sam wpływ na klimat, jak ograniczenie o 13 proc. ruchu samochodowego w miastach.

"Jazda bez ograniczenia prędkości to wysoce wątpliwa wolność" – uważa redaktor biznesowy Markus Balser w komentarzu dla "Sueddeutsche Zeitung". "Szybka jazda to większe zagrożenia bezpieczeństwa, toteż wolność jednostki powinna kończyć się tam, gdzie staje się zagrożeniem dla innych".

Jak wykazują statystyki ruchu drogowego, istnieje wyraźny związek między bezpieczeństwem na drodze a prędkością: "Tam gdzie kierowcy jeżdżą wolniej, zdarza się mniej poważnych wypadków.(…) Czas wyciągnąć z tego wnioski" – twierdzi Balser.

Przeciwnicy ograniczania prędkości przekonują, że to tylko pozorne działania, wykorzystywane przez "postępowych dyktatorów ekologicznych trendów". Stephan Sohr, redaktor naczelny "Nuernberger Zeitung" podkreśla, że "liczba ofiar śmiertelnych wypadków spada wykładniczo od dziesięcioleci", a klimatowi bardziej niż ograniczanie prędkości przysłużyłoby się postawienie na samochody elektryczne lub napędzanie paliwami syntetycznymi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(10)
Pi61
12 miesięcy temu
Trybunał Sprawiedliwości nakazał Niemcom oddać pieniądze.To niemożliwe przecież to niezgodne z ich konstytucją a poza tym oni trzęsą Unią.Przynajmniej tak sądzi bardzo dużą część naszego społeczeństwa.
Gggg
12 miesięcy temu
A gdzie kasa dla kierowców bo chyba dla szefów którym transport się nie opłaca ale co roku nowe auta
Jolka
12 miesięcy temu
A może zwykłym kierowcom dać spokój mydląc oczy klimatem i ekologią a wymagać od "biedaków" zatruwających prywatnymi lotami 🤔🤔🤔
Jorguś
12 miesięcy temu
Niemieckie autostrady są i tak ograniczone prędkością przez remonty (może ktoś poda która z nich nie jest obecnie w remoncie)
Lusia
12 miesięcy temu
Wy jako portal jesteście dnem dziennikarstwa polskiego, nieprofesjalny niesprawiedliwy i funta kłaków warty. Wczoraj zamieściłem komentarz, który może nie był ważny ale nikogo nie obrażał ani nie poniżał, a wy zaraz go usunęliście. Skandal. Ate wasze nieprofesjonalne straszenie ludzi to kuriozum. Boicie się Jarka żeby was w przyszłości nie zamknął? Ja od dzisiaj mam was gdzieś. Niech wam ziemia lekką będzie, 😉😉😉
Heh
12 miesięcy temu
A w Polsce Kulczyki niczego nie muszą oddawać.
jan
12 miesięcy temu
Co z ograniczeniem prędkości do 30 km/godz ? Większość samochodów może jechać na pierwszym biegu do 50 km - co spowoduje zwiększenie zanieczyszczeń bo wtedy samochód zużywa dużo więcej paliwa .
Hmm?
12 miesięcy temu
Oplatyza korzystanie z autostrady w Polace sa legalne ?
Haha
12 miesięcy temu
W Polsce to się nie wypłaca...
Elegancko
12 miesięcy temu
Ciekawe kiedy w Polsce będą oddawać
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić