Nowy znak drogowy w Niemczech. Kierowcy muszą uważać

Nowy znak drogowy 277.1 to czerwony symbol auta obok czarnych symboli roweru i motocykla. Ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa uczestników ruchu. Nieznajomość przepisów w tym zakresie może słono kosztować. Mandat może wynieść nawet 1300 zł.

Nowy znak drogowy 277.1 ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa uczestników ruchuNowy znak drogowy 277.1 ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa uczestników ruchu
Źródło zdjęć: © Pixabay
Paulina Antoniak

Kierowcy często wyjeżdżający za granicę, muszą dobrze orientować się w przepisach i szczególnie zwracać uwagę na znaki drogowe. Tym bardziej, że w wielu krajach Unii Europejskiej mandaty są znacznie droższe niż w Polsce.

Niedawno w Niemczech pojawił się nowy znak drogowy - znak 277.1, który jest rozwinięciem znaków 276 i 277, oznaczających odpowiednio zakaz wyprzedzania oraz zakaz wyprzedzania dla samochodów ciężarowych.

Został on wprowadzony w trosce o bezpieczeństwo użytkowników dróg, którzy nie są chronieni w takim stopniu jak kierujący samochodami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ograniczenie prędkości w miastach? Propozycje wytycznych z UE 

Nie znasz tego znaku drogowego? Możesz zapłacić nawet 1300 zł mandatu

Znak 277.1, czyli okrągły znak zakazu z czerwoną obwódką, ma w środku czerwony symbol samochodu, a obok czarne symbole roweru i motocykla. Oznacza on zakaz wyprzedzania jednośladów przez pojazdy wielośladowe. W praktyce oznacza to, że samochody oraz motocykle z wózkami bocznymi nie mogą wyprzedzać rowerów i motocykli, ale już rowery i motocykle wyprzedzać się mogą.

Stawia się go na stosunkowo wąskich odcinkach dróg, na których kierowcy samochodów mogliby decydować się na wyprzedzanie jednośladów, ale stanowiłoby to zagrożenie w ruchu.

Za złamanie zakazu wyprzedzania rowerów i motocykli w Niemczech grozi mandat w wysokości od 70 do 300 euro, czyli nawet około 1300 zł. Kwota mandatu jest uzależniona od kilku czynników. Najwyższe kary obejmują tych kierowców wielośladów, którzy podczas wyprzedzania doprowadzili do zagrożenia innego uczestnika ruchu lub doprowadzili do kolizji.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"