Sezon się zaczyna. Larwy osiągają nawet 12 cm długości
Leśnicy z Nadleśnictwa Dębica poinformowali o pojawieniu się rohatyńców nosorożców. To owady z rzędu chrząszczy z rodziny poświętnikowatych o dymorfizmie płciowym wyraźnie odróżniającym samca od samicy. "Coraz częściej są spotykane na terenach zurbanizowanych, gdzie zasiedlają dziuple i próchnowiska żywych drzew" - czytamy na Facebooku.
Samiec rohatyńca nosorożca wyróżnia się charakterystycznym "rogiem" na głowie oraz masywnym, lekko wygiętym przedpleczem, które nadaje mu imponujący wygląd. Samica jest pozbawiona tych ozdób i przez to prezentuje bardziej "klasyczną" budowę ciała.
To jedne z największych chrząszczy występujących w Polsce — dorosłe osobniki osiągają nawet do 40 mm długości. Mimo swoich rozmiarów pozostają owadami skrytymi i związanymi ściśle z próchniejącym drewnem, w którym rozwija się ich cykl życiowy. Gdzie najczęściej się pojawiają?
Wszędzie tam, gdzie zalegające zleżane trociny, czyli najczęściej w tartakach. Coraz rzadziej, a praktycznie w ogóle przestały zasiedlać pryzmy kompostu ze względu na skażenie materiału środkami chemicznymi i nawozami na etapie uprawy. Coraz częściej natomiast spotykane są na terenach zurbanizowanych, gdzie zasiedlają dziuple i próchnowiska żywych drzew. [...] Rozpoczyna się ich czas — poinformowano na profilu Nadleśnictwa Dębica.
Larwy, potocznie nazywane pędrakami, odżywiają się martwą materią organiczną pochodzenia drzewnego, przyczyniając się do jej rozkładu i obiegu w ekosystemie leśnym. W sprzyjających warunkach ich rozwój może trwać od 3 do nawet 5 lat, a w ostatnim stadium larwa osiąga imponujące rozmiary — nawet do 12 cm długości.
Rohatyńce nosorożce nie są groźne dla drzew żywych
Dorosłe chrząszcze pojawiają się zazwyczaj od końca maja i są aktywne aż do końca lata. Najczęściej można je obserwować o zmierzchu i nocą, kiedy przelatują w poszukiwaniu miejsc rozrodu. Wbrew pozorom nie są groźne dla drzew żywych.
Według jednej teorii nie pobierają pokarmu. Według innej — a i owszem — spijają soki roślinne, a nawet zaobserwowano żerowanie na żółciaku siarkowym (grzybie nadrzewnym) - czytamy.
Leśnicy przypomnieli, że obecność rohatyńców nosorożców nie jest powodem do niepokoju, a wręcz przeciwnie — świadczy o istnieniu cennych mikrohabitatów (niewielkich, specyficznych fragmentów środowiska) w lesie i jego otoczeniu.