Wierzący-niepraktykujący. Ksiądz z TikToka: nie istnieje coś takiego

Ksiądz Sebastian Kosecki, znany z mediów społecznościowych, nagrał na swoim koncie na TikToku kolejny filmik. Tym razem wypowiedział się w kwestii osób wierzących, ale niepraktykujących. Nie gryzł się w język. - Nie istnieje coś takiego - skwitował dosadnie duchowny. Pod jego wideo zaroiło się od komentarzy.

KoseckiWierzący-niepraktykujący. Ksiądz z TikToka: "nie istnieje coś takiego"
Źródło zdjęć: © Pixabay, Tiktok
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Ksiądz Sebastian Kosecki prowadzi własny kanał na TikToku, gdzie aktualnie obserwuje go już ponad 426 tysięcy internautów. W tym miejscu katolicki duchowny od dawna ewangelizuje użytkowników sieci, dzieli się z nimi swoją wiedzą o Bogu i Kościele, wyjaśnia im różne zawiłe kwestie. Tym razem wziął na tapet osoby, które określają się jako wierzące-niepraktykujące.

Hmm, znowu ty, wierzący niepraktykujący. Witam cię serdecznie i możesz taki być. To zupełnie, wiecie, wolność. Ale chciałem jedną rzecz powiedzieć. Ja uważam, że nie istnieje coś takiego. Jeśli ktoś mówi, że jest wierzący i niepraktykujący, to w praktyce jest niewierzący - powiedział dosadnie ks. Kosecki.

Niczego nie ukrywał. Nie przebierał w słowach. - To jest osoba, która uważa, że Bóg istnieje, ale go nie słucha. Czyli: ja żyję po swojemu, wierzę, że Bóg jest, ale totalnie mnie to nie interesuje - dodawał.

Wierzący-niepraktykujący. Ksiądz z TikToka: nie istnieje coś takiego

Wierzący to jest ten, który nie tylko uznaje prawdę, że Bóg istnieje, ale idzie za jego słowem. Bo jaka to jest wiara, za którą nie idą konkretne uczynki? Wiara bez uczynków jest martwa, czytamy w Piśmie Świętym - tłumaczył stanowczo.

Na koniec zachęcił swoich odbiorców do przemyśleń. - Dlatego, jeśli jesteś wierzący niepraktykujący, to zachęcam cię do tego, żebyś się zastanowił, czy na serio jesteś wierzący, czy tylko uznajesz pogląd, że Bóg istnieje. Bo skoro Jezus mówił konkretne słowo w Ewangelii, skoro Jezus dał nam sakramenty, skoro Jezus dał nam Kościół, to czemu by za tym nie pójść (...) - skwitował ks. Kosecki.

Pod nagraniem kapłana szybko pojawiły się komentarze. Opinie były podzielone. "Każdy może mieć swoje zdanie na ten temat" - pisała jedna osoba. "Określanie ludzi takim tiktokiem jest trochę ofensywne" - wtórowała kolejna. "Oooo, wypraszamy sobie" - dodawała następna. "To nie tak, jak mówisz" - wskazywała inna.

To tak jakby powiedzieć, że trenuję kolarstwo, ale nie jeżdżę na rowerze - pisał jeden internauta, zgadzający się z duchownym.
Pięknie powiedziane - dodawał kolejny.
Wybrane dla Ciebie