Polacy zadłużają się w lombardach. Oprocentowanie sięga 550 proc. w skali roku

Polacy wyprzedają na potęgę swój majątek. Kasę na tym zbijają właściciele lombardów. Dzięki lukom w prawie omijają oni ograniczenia, które dotyczą firm pożyczkowych.

Pożyczka lombardowa jest znacznie droższa od kredytu bankowego czy pożyczki pozabankowejPożyczka lombardowa jest znacznie droższa od kredytu bankowego czy pożyczki pozabankowej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Michał Krawiel

Lombardy koszą niezłą kasę na Polakach. W 2020 roku w ramach regulacji covidowych rząd mocno ograniczył działanie branży pożyczkowej. Jej miejsce zajęły lombardy. Pożyczki lombardowe nie są regulowane przez ustawę o kredycie konsumenckim i specustawę covidową. Na ominięcie regulacji jest jeden prosty sposób – lombard nie udziela pożyczek. Zamiast tego konsument podpisuje umowę sprzedaży z prawem odkupu przez wcześniejszego właściciela.

Klienci lombardów nie są chronieni przez prawo. Rzeczywiste oprocentowanie takich pożyczek sięga nawet 550 proc. w skali roku, informuje interia.biznes.pl. Ze względu na regulacje specustawy covidowej firmy pożyczkowe musiały ograniczyć koszty dodatkowe, które amortyzowały ryzyko związane z tym, że pożyczały pieniądze osobom z bardzo słabą historią kredytową. W związku z tym wzrosły też wymagania wobec pożyczkobiorcy, co skazało rzeszę ludzi na korzystanie z usług lombardów.

Rynek pożyczkowy jest regulowany ustawami i dobrze zbadany. Nie można tego powiedzieć o lombardach. Trudno jest mieć pełną wiedzę na temat branży, która nie podlega regulacjom w takim stopniu jak dzielność banków i firm pożyczkowych. A im więcej szarych plam, tym większe pole do nadużyć wobec konsumentów. Tym bardziej takich, których sytuacja życiowa zmusiła do szukania pomocy finansowej poza tradycyjnymi formami pożyczek gotówkowych.

Hotele i restauracje otwarte na 100 procent? Minister odpowiada

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie