Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Sonia Stępień
Sonia Stępień| 
aktualizacja 

Prezydent uciekł, Sri Lanka zbankrutowała. Polka mówi, co się dzieje

211
Podziel się:

Sri Lanka zmaga się z potężnym kryzysem. W sobotę w kraju wybuchł jeden z największych antyrządowych protestów w historii. Tysiące obywateli mających dość pogłębiającego się kryzysu gospodarczego wyszło na ulice, szturmowało budynki rządowe i prezydencką willę. W rozmowie z o2.pl Polka mieszkająca na Sri Lance opowiedziała o tym, jak wyglądały protesty i jak w tej chwili wygląda życie w kraju, który ogłosił bankructwo.

Prezydent uciekł, Sri Lanka zbankrutowała. Polka mówi, co się dzieje
Sri Lanka. Prezydent Gotabaya Rajapaksa uciekł na Malediwy. Mieszkająca na Sri Lance Polka opowiedziała o2.pl, co się dzieje w kraju (Archiwum prywatne, Getty Images)

Sri Lanka boryka się z najgorszym od odzyskania przez nią niepodległości w 1948 roku kryzysem gospodarczym. Rezerwy walutowe w 22-milionowym państwie spadły do rekordowo niskiego poziomu, przez co budżet państwa nie jest w stanie uregulować należności za większość importowanych towarów, w tym artykułów pierwszej potrzeby, takich jak żywność, leki czy paliwo. Inflacja obecnie wynosi tam niemal 55 proc.

Za doprowadzenie kraju do ruiny obywatele obwiniają obecny rząd. Pokojowe protesty przeciwko prezydentowi Gotabayi Rajapaksie zaczęły się w marcu, jednak w ostatnich tygodniach społecznie niezadowolenie znacznie się nasiliło. W kraju skończyły się zapasy paliwa, w czerwcu podwyższono ceny energii o 800 proc., a szkoły zostały zamknięte. Premier Sri Lanki Ranil Wickremesinghe oświadczył 5 lipca, że jego kraj zbankrutował.

Mieszkańcy wyspy mieli dość panującej sytuacji. W sobotę 9 lipca tysiące osób wyszły na ulice stolicy. Domagający się rezygnacji prezydenta tłum protestujących wdarł się do jego rezydencji w Kolombo. Demonstranci wtargnęli także do posiadłości premiera Ranila Wickremesinghe i ją podpalili. Ponad 100 osób zostało rannych, a dziesiątki aresztowanych.

Sri Lanka protestuje. "Szły matki z malutkimi dziećmi"

Media na całym świecie obiegły w weekend nagrania m.in. z pałacu prezydenckiego, pokazujące protestujących kąpiących się w prezydenckim basenie.

Pani Magdalena mieszka ok. 300 metrów od pałacu prezydenckiego i ok. 200 metrów od siedziby premiera. Sobotnie protesty obserwowała z okna swojego apartamentu przy Galle Road.

Jak podkreśla, wbrew drastycznym relacjom spod pałacu prezydenckiego, które obiegły świat, sam protest przebiegał spokojnie i pokojowo – w przeciwieństwie do tego z maja, kiedy to na ulicach Kolombo doszło do użycia siły wobec protestujących.

Prawdą jest, iż tłum protestujących sforsował barykady i wdarł się do środka siedziby prezydenta, poszły w ruch race i petardy, nie została użyta broń palna wbrew medialnemu przekazowi. Krzywdzące jest to, że jedynie ten obrazek został puszczony w świat, stawiając poniekąd Lankijczyków w złym świetle – powiedziała pani Magdalena w rozmowie z o2.

Według naszej rozmówczyni protest był względnie spokojny. – Szły całe rodziny, matki z malutkimi dziećmi, młodzież. Przede wszystkim to młodzi są siłą napędową nadchodzących zmian, są wykształceni, wiedzą, jak się żyje w Europie, Ameryce czy choćby innych krajach Azji, oni także chcą żyć w lepszych warunkach, walczą o swój kraj, bo to tu chcą mieszkać, pracować i godnie żyć – tłumaczy Polka.

"Każdy jest szczęśliwy, że pogonili prezydenta"

Jak obecnie – kilka dni po protestach – wygląda sytuacja w kraju? Jak relacjonuje pani Magdalena, w Kolombo, czyli w sercu protestów, już w niedzielę wszystko wróciło do normalnego funkcjonowania. Ludzie wrócili do pracy, sklepy czy restauracje są otwarte, życie toczy się bez większych zmian.

Opuszczony przez głowę państwa pałac prezydencki stał się z dnia na dzień lokalną atrakcją. Do budynku można swobodnie wejść, obiekt znajduje się poza kontrolą wojska i policji. Mieszkańcy okolicznych wiosek przyjeżdżają, by skorzystać z niepowtarzalnej okazji obejrzenia willi od środka. Przepych i bogactwo, jakie bije z wnętrz pałacu, przechodzi wszelkie wyobrażenie lokalsów.

Nadal jednak wielką niewiadomą pozostają dalsze losu kraju. Jak poinformowano w środę, prezydent i jego małżonka uciekli ze Sri Lanki i polecieli na Malediwy. Funkcję głowy państwa przejął tymczasowo premier Ranil Wickremesinghe, który ogłosił stan wyjątkowy na terenie całego kraju.

Wszystko na razie jest wyciszone, ludzie cieszą się, że udało się przegonić prezydenta. Nastroje są optymistyczne – podkreśla nasza rozmówczyni.

Sri Lanka. Kilometrowe kolejki na stacjach paliw

Pani Magdalena zaznacza, że w kraju – wbrew pojawiającym się pogłoskom – nie brakuje żywności. Podkreśla, że sklepy są pełne towarów, a mieszkańcy mogą kupić wszelkie potrzebne produkty. Problemem jest ich zaporowa cena, podstawowe produkty stają się dla wielu lokalsów dobrem luksusowym.

To, co się dzieje w polskich social mediach i w ogóle w mediach, to jest kompletna bzdura i czysta manipulacja. Proszę mi wierzyć, w sklepach tutaj jedzenie na półkach jest. Zarówno w stolicy, gdzie wszystkiego jest aż nad, jak i w małych turystycznych miejscowościach – twierdzi.

Są jednak inne, bardzo poważne problemy. – Mieszkańcy po protestach żyją normalnie, jednak musimy zaznaczyć, że nadal mamy to, dlaczego w ogóle wyszli na ulice. W kraju nie ma paliwa. Co prawda od poniedziałku są już dostawy, natomiast w dalszym ciągu kolejki na stacjach są kilometrowe, czas oczekiwania to 4-5 dni – tłumaczy Polka.

Jak mówi, w jednej kolejce po paliwo stoi niekiedy nawet po 700 tuktuków, które na Sri Lance są najpopularniejszym środkiem transportu, wykorzystywanym zarówno przez miejscowych, jak i turystów. Paliwo jest co prawda dostępne, ale na kierowców narzucone są limity. Ta sytuacja znacząco utrudnia życie Lankijczykom. Ze względu na problemy z paliwem publiczne szkoły przeszły na zdalny tryb nauczania, mieszkańcy mają problem z dodarciem do miejsc pracy.

Sri Lanka mierzy się z kryzysem. "Zaporowe ceny" w sklepach

Kolejnym poważnym problemem są ceny, szczególnie żywności. Produkty są dostępne, jednak ze względu na drastycznie wysoki poziom inflacji wielu osób po prostu nie stać nawet na podstawowe produkty.

Dla przeciętnego Lankijczyka to są po prostu ceny zaporowe. Ceny podstawowych produktów żywnościowych poszły kilka razy do góry. Minimalna pensja na Sri Lance to jest oficjalnie 10 tys. rupii (ok. 133 zł), taka realna pensja to ok. 19 tys. rupii (ok. 250 zł). Skala tego jest wręcz niebywała – mówi.

Kryzys dotyka przede wszystkim najbiedniejszych Lankijczyków. Do zatrważających cen żywności dochodzi jeszcze całkowity brak dostępu do gazu, który przez większość rodzin używany jest tu do gotowania – wyjaśnia pani Magdalena.

Polka nie zamierza jak na razie opuszczać Sri Lanki. Choć na co dzień odczuwa pewne utrudnienia, utrzymuje, że kraj nadal jest bardzo przyjazny do życia dla Europejczyków. Miejscowi natomiast liczą, że ich rzeczywistość także wreszcie ulegnie zmianie. – Jest nadzieja w narodzie, że przyjdzie nowa władza i będzie lepiej. Ale jak będzie? Tego nie wie nikt – mówi.

Sonia Stępień, dziennikarka o2.pl

Zobacz także: Niesamowita budowla na Sri Lance
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Wyniki Lotto 08.12.2022 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Niewidomy szczeniak uratowany. Zabawka dla dzieci jest wybawieniem
Zamieniła psa w Grincha. 10 milionów wyświetleń
Akcja "Arka Noego". Putin po przegranej wojnie ucieknie do Argentyny?
Marianna Schreiber pochwaliła się choinką. Stroiła ją trzy dni
Zadał Jarosławowi Kaczyńskiemu jedno pytanie. Na sali wybuchła awantura
Błyszczy nie tylko na korcie. Triumfatorka US Open u znanego projektanta
Tiktokerka połknęła własny ząb. Tak zakończył się zabieg w Turcji
Rutkowski u Jaworowicz. Opowie o uprowadzeniu dzieci do Pakistanu
"Co dwie Marcie to nie jedna". Znana polska siatkarka znalazła w klubie sobowtórkę?
Koreańczycy będą młodsi. Zmienią tradycyjny sposób liczenia wieku
O tym jest głośno. Rywalka Świątek w niecodziennej stylizacji
Władimir Putin przesadził z alkoholem. Szokujące nagranie krąży po sieci
Lekarka jest pewna. W ten sposób "karmimy" raka
Problem nawet 10 milionów Polaków. Oto naturalne remedium
Ale wypalił! Nie uwierzysz, co wymyślił Tomaszewski
"Gural" usłyszał zarzut zoofilii. Patostreamer nie zniknął z sieci
Radwańska w nowej roli. Ponownie spotka się ze Świątek
To hit wśród klientów Biedronki. Ratownicy błagają o jej wycofanie
Pierwsza taka egzekucja w Iranie. 23-letni raper został powieszony
Odczuwalny przy posiłku. Takie objaw daje groźny nowotwór
Zbrodnia w luksusowym hotelu. Drzwi były zablokowane od środka
Dokuczali mu w szkole, więc zaczął ćwiczyć. Tak wygląda po latach
"Top Model". Widzowie TVN wściekli. Chodzi o wygraną Klaudii Nieścior
Świąteczne porządki. Jak umyć okna bez smug?
Chalidow nie boi się walki z Pudzianowskim. Padły ważne słowa
Były piłkarz Realu krytykuje Michniewicza. "Nie widzę jego ręki w zespole"
Złe wieści. Rząd przywróci restrykcje?!
Wegetariańska ryba po grecku. Smakuje jak prawdziwy karp!
On ma 19 lat, ona 76. Twierdzą, że zaszli w ciążę
Katarzyna Dowbor ma... sobowtórkę! Zobacz to zdjęcie
Dlaczego lubimy kilkakrotnie oglądać ten sam serial?
Chcą zlikwidować straż miejską. Liczą na duże oszczędności
Dramat Celine Dion. Artystka usłyszała druzgocącą diagnozę
Przygotuj tak karpia. Teściowa będzie błagać o przepis
Więcej Polaków dostanie 500 plus dla seniorów. Zmieniły się przepisy
Poszła na grzyby. Pokazała zdjęcie. "Proszę się nie śmiać"
Schudła ponad 90 kilogramów. Wojciechowska pokazała zdjęcia
McDonald's ma powód do zmartwień. Gigant z USA wchodzi do Polski
To zrobili z nagrodą za Eurowizję. Cały świat jest w szoku
Trudny test na spostrzegawczość. Która z postaci to chłopiec?
Trwa 15 minut. Gdy wystąpi, od razu dzwoń po karetkę
Musisz to zrobić do końca czerwca. Zignorujesz? 5 tys. zł kary!
Rosyjscy dowódcy nie przebierają w słowach. Tak mówią o Putinie i Szojgu
Wytrwali tylko 2,5 miesiąca. Rachunek za prąd ich dobił. "Przykro nam"
Nagranie. W jego kierunku ruszył łysy agresor. Oto co zrobił
Rosyjski żołnierz ukradł konsolę. Później napisał... do właściciela
Jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce
Pierwsza taka sprawa. Ujawnili dane rosyjskiego mordercy i gwałciciela
2x ryba, surówka i frytki. Turysta: "Nie ma nad czym płakać"
To nie fotomontaż. "Natura jest niesamowita"
Nagranie z kościoła w Bytomiu. Ludzie pękają ze śmiechu
Została u niego na noc. Rano wiedział, że to najgorsza randka w życiu
Pokazał to w kierunku ukraińskiego drona. Rosjanin szybko pożałował
Zdjęcie z moskiewskiego sklepu. Też to widzicie?
42,89 zł oszczędności. Paweł Kukiz zdradził, co robi z pieniędzmi
Zasadź tę tanią roślinę. Krety będą trzymały się z daleka
To najzdrowsze polskie warzywo. "Ma najwięcej składników odżywczych"
Spisek w Ukrainie. Obrońcy mieli zdrajców w swoich szeregach
Rosjanie boją się żyć w Polsce? Ten film jest hitem
To ich Kadyrow wysyła na wojnę. Wyciekła prawda o czeczeńskich bojownikach
Zaczynają się zmasowane kontrole. Tego będą szukać
Znalazła w sklepie taki barszcz. "Przecierała oczy ze zdumienia"
Tak imprezują Amerykanie w Polsce. Mieszkańcy oburzeni
Kartka za szybą wystarczyła. Sąsiad odpowiedział
Tak Tusk poszła na spacer z psem. Lepiej usiądźcie
Maria Pirogowa nie żyje. Rosjanie potwierdzają
Ekspedientka opracowała prosty przekręt. "Wzbogaciła się" o kilkadziesiąt tysięcy złotych
Znalazł to w skrzynce pocztowej. "Pokazuje skalę upadku Kościoła"
To dlatego zniknął. Smutne doniesienia o Zborowskim
Nowy sprzęt Białorusinów. "Zniszczymy Rosjan nawet w nocy"
Ma 61 lat i ciało nastolatki. "Jesz jak ptaszek, wyglądasz jak ptaszek"
Wróć na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić