Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
SSŃ
|
aktualizacja

Poszedł z żoną do restauracji w Mielnie. Zaskakujący paragon

199
Podziel się:

Festiwal "paragonów grozy" znad polskiego morza trwa. Na szczęście wśród ponurych doniesień o wszędobylskiej drożyźnie zdarzają się też "rachunki łagodności". Czytelnik o2 pokazał, ale zapłacił w restauracji w Mielnie. Można nabrać apetytu!

Poszedł z żoną do restauracji w Mielnie. Zaskakujący paragon
Nasz czytelnik pokazał paragon z Mielna (Getty Images, o2)

Wakacje na półmetku, pogoda dopisuje, więc nad polskie morze wciąż zjeżdżają się tysiące turystów. Niestety w tym roku oprócz ciepłego piasku i szumu fal, urlopowicze nad Bałtykiem stykają się także z wyjątkowo wysokimi cenami, związanymi z szalejącą obecnie inflacją.

Od początku sezonu media zalewane są paragonami grozy z nadmorskich sklepów i restauracji. Drożyzna może skutecznie odebrać chęć do spędzania wczasów na polskim wybrzeżu. Na szczęście wciąż są miejsca, gdzie można porządnie się najeść w rozsądnej cenie.

Paragon łagodności z Mielna

Taki lokal odwiedził ostatnio nasz czytelnik, który wraz z żoną wybrał się na wczasy do Mielna. Pan Tomek wyjaśnił w wiadomości do naszej redakcji, że do niepozornej restauracji przyciągnęła go długa kolejka, ustawiająca się przed wejściem. Tyle osób przecież nie może się mylić! Szybko okazało się, że lokal przyciąga tłumy tanim i dobrym jedzeniem.

Po spałaszowaniu pysznego obiadu mężczyzna postanowił pokazać nam swój "paragon łagodności". Para zamówiła dwie sztuki dorsza, półlitrowe piwo i sok owocowy. Za wszystko zapłacili jedyne 72 zł. Jak na tak obleganą, turystyczną miejscowość taka cena za dwa posiłki z napojami wydaje się uczciwa.

Pan Tomek przesłał nam także zdjęcia menu z uwielbianego przez turystów lokalu. Ceny są stosunkowo przystępne. 100 g tuszki flądry kosztuje tam 5,50 zł, a 100 g filetu z dorsza czy mintaja 7 zł. Ceny zestawów obiadowych z mięsem i dodatkami oscylują z kolei między 21 a 23 zł. Takie kwoty mogą pobudzać apetyt!

#PokażParagon. Od jakiegoś czasu publikujemy tzw. "paragony grozy i łagodności" z różnych turystycznych kurortów w całej Polsce i nie tylko. Dzięki temu nasi czytelnicy mogą lepiej przygotować się do planowania budżetu swojego wyjazdu. Wysyłajcie nam swoje "paragony grozy" lub "paragony łagodności". Piszcie do nas przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Polacy wydają więcej na wycieczki. "Podróżujemy trochę dalej, trochę drożej"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(199)
Monter
miesiąc temu
Jaka groza z tymi paragonami?? Nikt nikogo nie oszukuje, jest oferta, jest klient, jest zapłacony podatek. Jak ktoś kwestionuje wysokość rachunku to proszę pisać do Morawieckiego z pytaniem dlaczego są takie wysokie koszty prowadzenia działalności!!
OLA
2 miesiące temu
Kuźwa ludzie opamiętajcie się ! Całe wakacje rachunki grozy lub radości! W zwykłej Biedronce mogę kupić parówki za10zł lub 20zł i co ? pytam ceny jak wszędzie ,jestem z rodziną obecnie w Rewalu wczoraj zjedliśmy za 90zł dzisiaj za130zł zainteresowało to was???
Łukasz
2 miesiące temu
Nie stać Cie nie jedz nad Polskie Morze.
Łukasz
2 miesiące temu
Dupa prawda o paragonach grozy. Jestem obecnie w Mielnie owszem są bary,restauracje drogie i są tanie za rodzinę 2 osoby dorosłe +dziecko 4 latka płacimy dzień w dzień za obiad 80 zł i najedzeni do syta. Do tego lody we Wrocławiu gałka 5zl nad morzem 6zl to nie jest duża różnica. ludzie nie nakręcajcie wszystkich
Piter
2 miesiące temu
Z tego co widzę to jest wydruk z drukarki do zamówień, a nie paragon fiskalny. Nie uczciwa konkurencja. Tacy mogą sobie pozwolić na mniejsze ceny i mniejsze marże skoro podatków się nie płaci.
Kiko
2 miesiące temu
Nie ma paragonow grozy, sa tylko paragony wystrychnietych na dudka.
Gregula
2 miesiące temu
To chyba słynna Bryza
Jacek
2 miesiące temu
Niech Janusze wybiorą się do Francji to dopiero będą płakać . Nie stać cię gotuj sobie sam przecież ci restauratorzy musza opłacić wszystko i wszystkich i coś zostać dla nich . Prowadziłem swego czasu 2 puby z restauracją i wiem jaki to ciężki kawełek chleba
Qwerty
2 miesiące temu
Każdy ma swój rozum i wie na co go stać. Jak ktoś ma dużo kasy to może zjeść obiad i za 1000 zł.
Juk
2 miesiące temu
Niech zrobi zdj ecie sobie i rodzinie to go ocenie.
Pers
2 miesiące temu
Śmiech mnie ogarnia gdy widzę ludzi jedzących ryby latem nad morzem. To tylko mrożonki. Po ryby to tylko do portu i prosto z kutra po połowie. Wtedy wiadomo że są świeże.
Walto
2 miesiące temu
Mogą pokazywać paragony wraz z rodziną... Chcę zobaczyć jak patologia wygląda.
Anna
2 miesiące temu
Po co takie durne artykuły piszecie???Propaganda nie zna granic!
RYBA🐳
2 miesiące temu
Dla mnie ok. W Łebie w rerstauracji Ruchome Piaski za 2xdorsza z frytkami i surówkami, piwem z sokiem i dużą 32 cm pizza Margaritę zapłaciłam 116zl. Więc uważam paragon sąsiada z Mielna za "paragon łagodności"
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić