Rewolucja w Lidlu. Kasjerzy będą mieć kamerki na ubraniach?

175

Szykuje się rewolucja. Ostatnio pojawiły się głosy, że wszystkie osoby robiące zakupy w Lidlu będą nagrywane w nowy, niestosowany dotąd, sposób. Otóż, do fartuchów kasjerek i kasjerów mają zostać przyczepione już niebawem specjalne małe kamerki. Ma to na celu zapobieganie licznym kradzieżom. Wiemy, w których dyskontach się to pojawi.

Rewolucja w Lidlu. Kasjerzy będą mieć kamerki na ubraniach?
Kasjerzy będą mieć kamerki przyczepione do ubrań? Zdjęcie ilustracyjne. (Adobe Stock)

O sprawie pisze szczegółowo dziennik Fakt. Okazuje się, że wspominane zmiany dotyczą aż 960 dyskontów, ale póki co w... Wielkiej Brytanii.

To właśnie tamtejsi kasjerzy i kasjerki już niebawem (bo najpóźniej do wiosny 2024 roku) zaczną mieć przyczepiane do swoich uniformów specjalne kamerki. Jak dodaje tabloid, pracownicy staną się "żywymi kamerami".

Rewolucja pochłonie w przeliczeniu na polską walutę ponad 10 mln zł. Cel tego rozwiązania to zmniejszenie liczby kradzieży. "Bezpieczeństwo i ochrona zawsze były dla nas absolutnym priorytetem" - podał dyrektor generalny Lidl GB, Ryan McDonnell, co cytuje teraz Fakt.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Po Lidlu i Carrefourze Karta Dużej Rodziny w Biedronce? Rząd puka do drzwi królowej dyskontów

Rewolucja w Lidlu. Kasjerzy będą mieć kamerki na ubraniach?

A kiedy takiej rewolucji można spodziewać się w Polsce? Dziennik Fakt skontaktował się z rzeczniczką prasową sieci Lidl Polska, Aleksandrą Robaszkiewicz. Kobieta dokładnie wyjaśniła, że obecnie "nie zamierzają wprowadzać tego rozwiązania".

Stosujemy nowoczesne technologie, które jednocześnie nie wchodzą w interakcję z przestrzenią osobistą naszych pracowników oraz klientów - mówiła dla tabloidu.

Jednocześnie Robaszkiewicz w rozmowie z Faktem zaznaczyła, że kradzieże w polskich Lidlach "mają charakter incydentalny". "Instalujemy w naszych obiektach (sklepach, centrach dystrybucji) monitoring, poza tym współpracujemy z profesjonalnymi firmami ochroniarskimi" - przekazała rzeczniczka dla dziennika.

Autor: PŁA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić