aktualizacja 

Taką będzie miała emeryturę. Doda mówi, jak zabezpiecza swoją przyszłość

24

Co rusz polskie gwiazdy narzekają na niskie emerytury. Zazwyczaj jest to pokłosie odprowadzania bardzo niewielkich składek. Czy o swoje świadczenie drży również Dorota Rabczewska? Głos na ten temat zabrała w rozmowie z dziennikiem "Super Express".

Taką będzie miała emeryturę. Doda mówi, jak zabezpiecza swoją przyszłość
Doda (Licencjodawca, AKPA)

Co rusz jest głośno na temat emerytur gwiazd. Teresa Lipowska otrzymuje od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) tylko nieco ponad 2 tys. zł. Na konto Karola Strasburgera co miesiąc wpływa przeszło tysiąc, zaś przed kilkoma laty emerytura Krzysztofa Cugowskiego była szacowana na niecałe 600 zł.

A jak pod kątem emerytury stoi Doda? Co prawda wokalistka jeszcze nie kończy kariery, ale już dba o to, by w przyszłości mieć odpowiednie świadczenie.

Myślę, że będę miała dobrą emeryturę. Odprowadzam wszystkie składki. Moja mama zajmuje się całą moją księgowością, więc nie ma ani jednej faktury, która byłaby nieopłacona. Moja mama jest profesjonalistką. Jest świetna i świetnie prowadzi moje finanse - powiedziała Doda w rozmowie z dziennikiem "Super Express".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Małgorzata Tomaszewska o ciąży. Zdradziła, dlaczego ukrywa ojca drugiego dziecka

Ujawniła również, że ona "nigdy nie zapłaciła ani jednej faktury". - Nie umiem, nie znam się. To mama wypełnia mi wszystkie pity - kontynuowała.

Tak żyje Doda. Niespodzianka

Artystka ujawniła również, że nowego programu "Doda. Dream show" wcale nie robi dla pieniędzy. Przekazała, że środki za ewentualne reklamy, które pojawią się w odcinkach, jest skłonna przeznaczyć na realizację koncertów.

Wyznała też wprost, że nie żyje na zbyt wysokim poziomie. - Ja po prostu żyję skromnie. Przewartościowałam moje życie, a więc i finanse. Wyszło mi to na dobre. Lepiej mi się żyje, gdy wydaję mniej. Wolę zainwestować w coś, co zostaje na wieki i dzięki czemu zapamiętają mnie jako artystkę, która robiła największy rozpierdziel na scenie, a nie przez to, jak jestem ubrana, jaką mam torebkę, czy jakim jeżdżę samochodem. Noszę swoje ubrania sprzed lat. A samochód mam w leasingu - podsumowała.

Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić