Netflix ostrzega przed własnym serialem. Sugeruje omijać sceny seksu

Na Netfliksie można od niedawna oglądać miniserial "Obsesja". Gigant streamingowy robi wszystko, by zwiększyć rozgłos wokół produkcji. Z tego powodu wystosował komiczne ostrzeżenie przed pewnymi scenami.

"Obsesja" to nowa produkcja Nefliksa o mocnym zabarwieniu erotycznym"Obsesja" to nowa produkcja Nefliksa o mocnym zabarwieniu erotycznym
Źródło zdjęć: © fot. mat. pras.

Netflix mocno poszedł w kierunku dramatów erotycznych. Po tym, jak cykl "365 dni" odniósł sukces, dostaliśmy nową adaptację "Kochanka Lady Chatterley". Kilka dni temu do serwisu trafił miniserial "Obsesja", który jest kolejną adaptacją powieści. Tym razem chodzi o "Skazę" autorstwa Josephine Hart. Ten tytuł doczekał się już ekranizacji - w 1992 r. do kin trafił film z Jeremym Ironsem i Juliette Binoche.

"Obsesja" opowiada o romansie poważnego londyńskiego chirurga i młodej dziewczyny jego syna. Para zakochuje się w sobie i postanawia prowadzić sekretny związek. Podczas gdy kobieta próbuje utrzymać obie relacje, mężczyzna zaczyna popadać w tytułową obsesję. Sytuacja robi się niebezpieczna, bo oboje mogą zniszczyć całe swoje dotychczasowe życie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz: Największe hity Netfliksa. Nadal przyciągają przed ekrany

W Williama wcielił się Richard Armitage, zaś w jego kochankę Annę Charlie Murphy. W produkcji nie brakuje rzecz jasna scen seksu. W drugim odcinku William jest tak podniecony poduszką, która pachnie Anną, że postanawia ją wykorzystać w osobliwy sposób.

Jak możemy przeczytać na brytyjskim koncie Netfliksa na Twitterze, serwis postanowił ostrzec fanów, którzy podjęli "wątpliwą" decyzję, by oglądać "Obsesję" z rodzicami. Podał dokładne minuty każdego odcinka, podczas których lepszym rozwiązaniem byłoby opuszczenie na chwilę pokoju. Na tej liście nie brakuje rzecz jasna sceny z poduszką. "To bardzo przydatne, czy wszystkie programy mogą to zawierać?" - napisał jeden z fanów.

Netflix ostrzega widzów przed scenami w "Obsesji"
Netflix ostrzega widzów przed scenami w "Obsesji" © fot. Twitter

Armitage przyznał w rozmowie z Metro.co.uk, że scena z poduszką nie była zaplanowana. I początkowo wyglądała zupełnie inaczej.

- To było naprawdę nieoczekiwane, ponieważ ta scena w scenariuszu wyglądała zupełnie inaczej. Była tam chusteczka ze śladem jej szminki. Uznaliśmy, że ten pomysł nie działa. Byłem świadomy tego, że nie powinno to być w żaden sposób komediowe, więc wyszła z tego trochę improwizacja. Bez mojej wiedzy Charlie rozpyliła swoje perfumy na różne części łóżka, a ja po prostu to wyczułem i w ten sposób otworzyła się przede mną ta scena - powiedział aktor.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie tylko Ormuz. Ekspert wskazuje kolejne miejsca
Nie tylko Ormuz. Ekspert wskazuje kolejne miejsca
Pukanie spod ziemi. Policja otworzyła grób na Słowacji
Pukanie spod ziemi. Policja otworzyła grób na Słowacji
Nie żyje Roger Sweet. Był twórcą figurki He-Mana
Nie żyje Roger Sweet. Był twórcą figurki He-Mana
Tak wyglądają egzekucje w Korei Północnej. Wstrząsające szczegóły
Tak wyglądają egzekucje w Korei Północnej. Wstrząsające szczegóły
Górale załamują ręce przed majówką. Chodzi o redyki
Górale załamują ręce przed majówką. Chodzi o redyki
Pokazali termometr w Bieszczadach. "Mogą być niespodzianki"
Pokazali termometr w Bieszczadach. "Mogą być niespodzianki"
"Kwiecień wygląda jak czerwiec". Relacja ze Spitsbergenu
"Kwiecień wygląda jak czerwiec". Relacja ze Spitsbergenu
Myślisz, że umiesz grać w szachy? Sprawdź wiedzę w wymagającej krzyżówce
Myślisz, że umiesz grać w szachy? Sprawdź wiedzę w wymagającej krzyżówce
Krzyżówka z wiedzy o Polsce. Znasz swój kraj? Udowodnij
Krzyżówka z wiedzy o Polsce. Znasz swój kraj? Udowodnij
USA zaostrzają kontrolę wizową. Organizacje alarmują
USA zaostrzają kontrolę wizową. Organizacje alarmują
Tu zginął Litewka. Dodał wideo. Internauci oburzeni. "Kiepski pomysł"
Tu zginął Litewka. Dodał wideo. Internauci oburzeni. "Kiepski pomysł"
Mężczyzna z reklamówką nagrany. Teraz każdy zobaczy, co zrobił
Mężczyzna z reklamówką nagrany. Teraz każdy zobaczy, co zrobił