Groza w domu legendy Bayernu. Obcy wszedł nocą do pokoju córki
Mehmet Scholl, były reprezentant Niemiec i legenda Bayernu Monachium, przeżył chwile grozy. Do jego domu w Monachium wtargnął 48-latek z problemami psychicznymi. Mężczyzna położył się w łóżku jego starszej córki. Na miejscu interweniowała policja.
Mehmet Scholl to znany niemiecki piłkarz tureckiego pochodzenia, który przez kilkanaście lat bronił barw Bayernu Monachium. Był również reprezentantem Niemiec - zagrał w kadrze 36 spotkań. Scholl ma dwie córki - starszą Polili (19 l.) i Josefine (18 l.), a także syna z poprzedniego związku - 30-letniego Lucasa. Rodzina przeżyła koszmar, o którym rozpisują się niemieckie media.
Jak podaje "Bild", w nocy z niedzieli na poniedziałek do domu ośmiokrotnego mistrza Niemiec w Monachium wtargnął włamywacz. Był to 48-letni mężczyzna znany służbom z powodu zaburzeń psychicznych. Mężczyzna jak gdyby nigdy nic wszedł do budynku, zdjął buty i odstawił plecak. Następnie zjadł posiłek, po czym wziął... prysznic. To jednak nie koniec. Włamywacz wszedł do pokoju starszej córki Mehmeta.
- Ten szaleniec wtargnął do domu mojego ojca, gdzie spałam razem z moim chłopakiem. Kiedy próbował położyć się na mnie w moim pokoju, mój chłopak i ja zaczęliśmy go bić. Następnie udało nam się go obezwładnić i przytrzymać do przyjazdu policji - powiedziała córka Scholla w rozmowie z "Bildem".
Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, choć w trakcie szamotaniny sprawca doznał rozcięcia głowy. Policja potwierdza, że w domu doszło do szamotaniny z udziałem 48-latka i 24-latka, czyli chłopaka córki Scholla. Nie potwierdziła, ale też nie zaprzeczyła, że to w domu b. piłkarza Bayernu doszło do zdarzenia. Wedle niemieckich mediów Mehmet także stanął w obronie swojej latorośli.
48-letni mężczyzna został zatrzymany i umieszczony w areszcie policyjnym, a następnie przewieziony do placówki psychiatrycznej w celu leczenia zaburzeń psychicznych. W najbliższych dniach zostanie przesłuchany, aby ustalić motywy jego działania.